|
Autor: Łukasz Baron
|
|
16.10.2011. |
Kiedy kilka miesięcy temu zapoznawałem się z pierwszymi doniesieniami o zmianach, jakie przyniesie NHL 12, zobaczyłem tam takie rzeczy jak bójki bramkarzy, rozbijane pleksi czy zlatujące kaski. Pomyślałem: stało się. Twórcom zabrakło pomysłów i najnowsza część będzie tylko odciętym kuponem. Niespecjalnie ich za to winiłem, wszak co roku zachwycali nowymi odsłonami serii NHL i ten moment, w którym worek pomysłów się skończy, musiał w końcu nadejść. Teraz jednak, gdy położyłem ręce na pełnej wersji, wiem, że byłem w wielkim błędzie. NHL 12 to najbardziej dopracowana i grywalna wersja wirtualnego hokeja w jaki przyszło mi zagrać, a wspomniane nowinki to jedynie malutka namiastka zmian, jakie niesie ze sobą nowa edycja. Czytaj całość...
|
|
|