|
[Recenzja] The Cursed Crusade |
|
Autor: Urszula Hildman
|
|
30.11.2011. |
Zeus mi świadkiem, że wiązałam spore nadzieje z The Cursed Crusade, mimo że tytuły niskobudżetowe, niepromowane i niewspierane przez wielkich wydawców to dziś ciężki orzech do zgryzienia, jeśli chodzi o osiągnięcie sukcesu na rynku growym. Że śledziłam losy tej pozycji – to może za dużo powiedziane, ale pamiętam ją jeszcze z okresu, kiedy miała się nazywać Crusaders: Invasion of Constantinople i opowiadać epicką historię przedstawioną na tle dwudziestu historycznych lokacji. Ostatecznie dostaliśmy mało epickiego hack'n'slasha, z miałką fabułą i nieinspirującym systemem walki... Ale do rzeczy, do rzeczy. Czytaj całość...
|
|
|