|
Autor: Piotr Skubel
|
|
02.01.2012. |
Mogłoby się wydawać, że era prostych strzelanek na szynach przeminęła już bezpowrotnie i w dzisiejszych czasach takie produkcje nie mają racji bytu. Próby zmierzenia się z zamierzchłą przeszłością sprawdziły się jednak całkiem nieźle na innych platformach, dlatego również konsola Microsoftu doczekała się podobnego tworu. Podobnie jak w przypadku Child of Eden, tak i tutaj mamy możliwość wyboru pomiędzy standardowym użyciem pada i śmiałym wyginaniem ciała przed Kinectem. Tym razem pierwsza opcja jest zupełnie pozbawiona sensu, natomiast tytuł ratuje przed totalną klapą obsługa sensora ruchu. Czytaj całość...
|
|
|