Wyszukiwarka
Reklama
Panel użytkownika
Ankieta
Najlepsza gra 2016 roku na Xbox One:

Społeczność





Konferencja CD Projekt - Jesień 2011
Autor: Urszula Hildman   
30.09.2011.


                                                               Recenzja     Zapowiedź     Poradnik     Galeria     Lista Osiągnięć     Wywiad XCN

22 września odbyła się jesienna konferencja firmy CD Projekt, jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich wydawców gier, zarówno na PC, jak i na platformy konsolowe, z czego nas oczywiście najbardziej interesuje Xbox 360. Czego się dowiedzieliśmy, czym się pochwalono? Na początku pokazu skupiono się na podsumowaniu pierwszych dziewięciu miesięcy bieżącego roku, co zaowocowało wymianą wielkiej ilości pozytywów. Kryzys minął? Tak może stwierdzić CDP, który od stycznia wprowadził na rynek około miliona egzemplarzy tytułów na różne platformy. Prym wiedzie oczywiście Wiedźmin 2: Zabójcy Królów (200 tysięcy sztuk), ale i inne perełki dołożyły swoją cegiełkę do imponującego, jak na nasze warunki, wyniku – chwalono między innymi sprzedaż gry LEGO Piraci z Karaibów, która zaskoczyła sam CD Projekt w przypadku platform inne niż PC.


Po trzech latach do portfolio CDP powraca doprawdy wielka nazwa. Gotowi? Blizzard, oczywiście. Szkoda, iż zabrakło daty premiery dla bardzo oczekiwanych Diablo 3 i Starcraft 2: Heart of Swarm, jednak wydanie ich w Polsce przez CDP plus reedycja starszych tytułów w atrakcyjnych cenach to na pewno dobra wiadomość dla PC-towych fanów tych produktów, których i u nas nie brakuje.

Nowym partnerem CD Projekt w zakresie oferty wydawniczej zostało studio 505 Games. To oznacza dla nas dostępność takich tytułów, jak kinectowe Zumba Fitness (już w październiku na półkach w Polsce), Supremacy MMA (walki nieoficjalne, co równać się będzie stwierdzeniu "wszystkie reguły dozwolone"), Rugby World Cup 2011 (demo już dostępne na Xbox Live Marketplace, recenzja u nas), a nieco później także wspierane przez Kinecta Michael Phelps - Push the Limit, Blackwater oraz Grease. Ogłoszono też nawiązanie współpracy z belgijskim studiem Larian, dzięki któremu na Xboksa 360 dostaniemy w 2012 roku grę Dragon Commander w pełnej polskiej wersji językowej.

Dla lubiących promocje oraz zbieranie punktów i wymianę ich na nagrody mamy dobrą wiadomość – CD Projekt został nowym partnerem znanego programu Payback, gdzie za punkty uzyskane z kupna tytułów naszego polskiego wydawcy będzie można zgarnąć atrakcyjne bonusy. Rozpoczęcie programu planowane jest na listopad 2011 roku.

Najważniejszą dla nas informacją pokazu była oczywiście ta związana z Wiedźminem 2: Zabójcy Królów. Oprócz tego, iż już 29 września 2011 na platformę PC ukaże się poprawiona, rozbudowana wersja 2.0 (co ciekawe, gracze posiadający podstawową wersję gry ściągną 2.0 w formie bezpłatnej aktualizacji) pokazano kawałek rozgrywki z xboksowej edycji Wiedźmina 2. Owszem, gra nieco wyblakła w stosunku do pecetowego pierwowzoru, ale jak na możliwości wiekowej już techniczne platformy prezentuje się bardzo dobrze. Oczywiście dostaniemy ją w pełnej polskiej wersji językowej, a że produkt ma etykietkę 18+, nie zabraknie przekleństw i dorosłego, wulgarnego czasem podejścia do sprawy.


Xbox 360 otrzyma naturalnie wersję 2.0 – przy okazji warto przypomnieć, że premiera konsolowa ustalona została na pierwszy kwartał 2012 roku. Z 14 nowych elementów powiedziano na konferencji o czterech. Pierwszy to rozbudowany tutorial, przedstawiony w postaci dodatkowej misji, gdzie uczymy się podstaw rozgrywki, pomagając w pierwszej części rannemu rycerzowi, a walcząc na Arenie w drugiej. Arena to również nowość – zmierzymy się na niej z nieskończonymi, coraz trudniejszymi falami przeciwników (dostęp do Areny będzie również bezpośredni, z menu gry). Gra zostanie jeszcze wzbogacona o 4-minutowe, prerenderowane intro oraz o tak zwany Dark Mode – mroczny tryb, w którym będzie równie trudno co na najwyższym poziomie gry, a dodatkowo dostaniemy dostęp do nowego pakietu misji. W nich zbierzemy specyficzne uzbrojenie z ciemnej strony mocy (zanim je skompletujemy, miecze z zestawu wysysać będą z Geralta energię). Dodatkowo cały świat stanie się mniej cukierkowy, gdy je wyciągniemy – będzie mroczniej i poważniej, z krwią zamiast łez.

Przedstawiono także portfolio takich gigantów wydawniczych jak THQ – W12, Darksiders 2, UFC Undisputed 3 (debiut formuły Pride), Metro: Last Light oraz trzecia część Saints Row. SEGA zaoferuje nam we współpracy z CD Projektem Sonic Generations w listopadzie bieżącego roku oraz Aliens Colonial Marines, zaplanowane na 2012. Więcej szczegółów o konkretnych grach poniżej.

Disney Universe to gra, która z pewnością ucieszy zarówno najmłodszych użytkowników konsoli Xbox 360, jak i ich rodziców. Sześć światów inspirowanych uniwersum Disneya i Pixar (z dostępnych na pokazie wymienić można Króla Lwa oraz Piratów z Karaibów), ponad 40 grywalnych postaci (wyłapaliśmy nawet TRONa), najeżone zagadkami poziomy dla maksymalnie czterech graczy zapewnią mnóstwo zabawy – deweloper mówi nawet o 30 godzinach w przypadku chęci odkrycia i zebrania wszystkiego. Kooperacja będzie wyłącznie kanapowa, a brak opcji dołączenia w każdej chwili wytłumaczono dostosowywaniem się miejscówek zależnie od ilości graczy – w przypadku samotnego mierzenia się z grą puzzle będą wyglądać inaczej. Trzeba przyznać, że rozgrywka wywołuje uśmiech na twarzy, a i miłośnicy znajdziek na pewno znajdą coś dla siebie. Martwi trochę lekki chaos na ekranie przy czterech graczach, kiedy to współpraca chwilami przeradza się w rywalizację, ale cóż – pod koniec i tak każdy oceniany jest w zależności od liczby zdobytych punktów, także... wszystkie chwyty dozwolone. Idealny prezent na święta dla dzieciaków, zwłaszcza że gra na sklepowych półkach pojawi się już 28-go października, w zlokalizowanej wersji oczywiście.


Z oferty THQ dane nam było zapoznać się z dwiema pozycjami, wśród których z zainteresowaniem przetestowaliśmy czternastą już część dosyć symulacyjnego podejścia do "zapasów spoconych panów w krótkich gatkach", rozrywki określanej często także jako "opera mydlana dla amerykańskich kierowców ciężarówek". Ze zmian rzuca się w oczy skrócony tytuł (ma to zapewne związek z planami WWE dotyczącymi ewentualnego przyszłego połączenia brandów Smackdown i RAW), od nowa zaprojektowane animacje postaci (system Predator). Zamiast podziału chwytów na silne i słabe, siła ich będzie teraz zależała od tego, ile ciosów otrzymał wcześniej nasz oponent. Ciekawi mnie jak zda egzamin oferowany serwis społecznościowy, pozwalający śledzić nasze wyniki przyjaciołom. Mam także nadzieję, iż sytuacja w grze właściwej zostanie uaktualniona w stosunku do dema, gdzie zarówno mistrz WHC, jak i WWE to inne osoby niż te dzierżące pasy obecnie. Czekać na pewno warto. Premiera w listopadzie 2011.

Drugą wartą uwagi pozycją od THQ jest oczywiście planowane niestety dopiero na początek przyszłego roku UFC Undisputed 3. To również dzieło studia Yuke's, licencjonowane, brutalne i bardzo widowiskowe. Po raz pierwszy w walkach zobaczymy – oprócz obowiązkowo dostępnych przedstawicieli wagi ciężkiej – lżejsze kategorie wagowe (osobiście co prawda czekam, z powodu pewnego sentymentu, na Lesnara, ale i wagą kogucią oraz piórkową nie pogardzę). Dostaniemy także po raz pierwszy szansę zapoznania się z wywodzącym się z Japonii PRIDE – ciekawe tylko czy tradycyjny UFC-owski oktagon zastąpi biały ring? Mam nadzieję... Dodatkowo wprowadzono opcję uproszczonego sterowania dla tych, którzy dopiero uczą się zasad walk MMA i operowania padem, które w poprzednich częściach było – co tu mówić – cokolwiek skomplikowane. Szkoda, że nie zdradzono więcej, ale dodając do tego wszystkiego podciągniętą oprawę graficzną (widać będzie nawet ból na twarzach zawodników) myślę, że gra powinna zadowolić nawet wybrednych użytkowników konsoli Microsoftu.

Saints Row 3, czyli udajmy się na spóźnione wakacje do miasta Steelport – po rozczarowaniu, jakie mi osobiście zaserwowała druga część serii, tym razem przez ciemne chmury nieśmiało przenika promyk nadziei. W trójce zrezygnowano na szczęście z niezbyt ciepło przyjętych ściśle multiplayerowych opcji rozgrywki, stawiając w zamian na dopracowanie głównej kampanii, którą można zaliczyć samemu, bądź z drugim graczem w trybie kooperacji. W mieście pojawią się nowe gangi, między innymi wspomagany przez rząd STAG oraz zapaśnicy z Morning Star. Główny bohater (ciągle ten sam) będzie starał się podtrzymać gasnącą potęgę Saints, a przy tylu adwersarzach nie będzie to na pewno łatwe. Twórcy obiecują również zróżnicowane, nietuzinkowe misje – zobaczymy, zwiedzanie Steelport w towarzystwie prawdziwego tygrysa brzmi ciekawie, ale wszystko okaże się w praniu. Premiera w Polsce 18-go listopada; niestety wersji zlokalizowanej nie przewidziano.


Trochę wcześniej, bo 4-go listopada, do napędów włożymy grę Sonic Generations, którą SEGA zamierza uczcić dwudzieste urodziny swojej sympatycznej niebieskiej maskotki. Pokierujemy w niej poczynaniami dwóch Soniców – pierwowzoru oraz bohatera gier z ostatniej generacji konsol, a wszystko ma być fabularnie uzasadnione powstaniem swoistych dziur w czasoprzestrzeni – te będą się starać załatać nasi kolczaści bohaterowie. Sama gra łączyć ma rozgrywkę 2D oraz 3D w jedną spójną i przyjemną całość. Zwiedzimy zatem poziomy klasyczne, gdzie z nutką nostalgii przypomnimy sobie lata spędzone przy gonieniu za Eggmanem, ale deweloperzy zaserwują nam również całkowicie nowe przestrzenie, stworzone od podstaw. Na pokazie dane mi było zagrać w poziom 2D i cóż... Sonic pozostał sobą, przemierzając level z zawrotną szybkością, zbierając złote pierścienie w rytm doskonale nam znanej muzyki. Po więcej wiadomości z Greenhill Zone zapraszamy niebawem.

Dzięki nawiązaniu przez CD Projekt współpracy z niezależnym studiem Larian już w przyszłym roku zobaczymy pierwsze owoce tejże – mowa tu o grze Dragon Commander, która zaoferowana naszym graczom zostanie w pełnej polskiej wersji językowej. Mamy tu do czynienia z dość niezwykłą mieszaniną trzech gatunków – gry akcji, RTS-a oraz strategii turowej. Wszelkie wydarzenia mają miejsce w uniwersum, które Larian powołał do życia na potrzeby serii Divinity, tak więc gracze mający styczność z tą serią poczują się tutaj jak w domu. Całość prezentuje się bardzo ciekawie – podejmujemy decyzje jako dowódca armii sprawujący pieczę nad smoczymi rycerzami, kierujemy jednostkami na polu bitwy, ale i mamy możliwość wcielenia się w zupełnie pojedynczego pionka na planszy... no, może i nie pionka, bo smoka tym mianem określać się nie godzi. Zresztą... gra zasłynęła już jako ta, która zaoferuje nam "smocze bestie z jetpackami". Wystarczy? Przekonamy się w 2012 roku.


Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.