Wyszukiwarka
Reklama
Panel użytkownika
Ankieta
Czy planujesz kupić Xbox One X?

Społeczność





Test Tritton Detonator Xbox 360 Stereo Headset
Autor: Marcin Pawłowski   
28.10.2011.


                                                               Recenzja     Zapowiedź     Poradnik     Galeria    Lista Osiągnięć    Wywiad XCN
 
Wraz z upływem lat na granie mamy zwykle coraz mniej czasu i często na dłuższe sesje przed konsolą możemy sobie pozwolić wieczorem albo w weekendy. Żona/dziewczyna/dziecko raczej nie chcą późną porą przysłuchiwać się wystrzałom, wybuchom i innym dźwiękom towarzyszącym emocjonującym rozgrywkom online. W takich sytuacjach z pomocą przychodzą słuchawki. Firma MadCatz przygotowała dla posiadaczy konsoli Xbox 360 headset Tritton Detonator, który za rozsądną cenę oferuje bardzo dobrą jakość.


W ładnym pudełku z charakterystycznymi zielonymi akcentami i logo Xbox 360 znajdziemy przewodowe słuchawki, mikrofon, niezbędne okablowanie oraz instrukcje. W związku z tym, że jest to sprzęt licencjonowany, posiadający błogosławieństwo giganta z Redmond, otrzymujemy od razu wszystko to, co jest potrzebne do podłączenia headsetu do każdego modelu konsoli, przy wszelkich możliwych konfiguracjach. Nie ma znaczenia czy korzystasz z HDMI, VGA, czy jeszcze innego sposobu wysyłania obrazu i dźwięku do telewizora. Do zestawu jest dołączony specjalny adapter, umożliwiający podpięcie kabli RCA do portu A/V Xboksa 360. Samo spięcie reszty jest dość proste i nie powinno nikomu sprawić trudności - zasilanie wędruje do wolnego gniazda USB konsoli, mikrofon do odpowiedniego otworu (można go swobodnie wkładać i wyjmować), wtyczka od słuchawek do pilota na kablu, a jedna końcówka do pada. Musiałem jednak po wyjęciu wszystkiego spojrzeć do instrukcji, by upewnić się, że robię to poprawnie.

Co od razu rzuca się w oczy po rozpakowaniu, to świetny wygląd urządzenia. Mimo że Tritton Detonator nie są słuchawkami z najwyższej półki, to w kwestii designu mogą spokojnie stanąć obok dużo droższych headsetów. Dostajemy mieszankę różnych czarnych materiałów - od matowych, po szorstkie, a na świecących kończąc (nie widać zbytnio odcisków). Na szczęście projektant nie próbował na siłę wcisnąć xboksowej zieleni. Mamy za to ładnie wkomponowane logo konsoli na łuku, a całość dopełniają białe symbole marki i pomarańczowe wnętrze głośników. Słuchawki są solidne i jednocześnie stosunkowo lekkie. Zakres regulacji jest wystarczający, a ruchome elementy pozwalają wygodnie je założyć i dostosować wedle upodobań. Podczas testów nawet po kilkugodzinnej sesji nie odczuwałem dyskomfortu, grając przy tym w okularach.

Mam jedynie kilka drobnych zarzutów do sposobu wykonania słuchawek. Przede wszystkim wnętrza głośników mogłyby być odrobinę większe. Nie wydaje mi się żebym miał jakieś wielki uszy, a na samym początku czułem jakby były trochę ściśnięte. Trzeba jednak zaznaczyć, że głośniki są dobrze obudowane i w wystarczającym stopniu odcinają nas od dźwięków z zewnątrz. Idąc dalej, materiał użyty na dolnej części łuku zbyt mocno ciągnie za włosy kiedy poruszymy headsetem. Z kolei dostosowanie mikrofonu wymaga chwili zabawy i wyginania go. Należy przy tym uważać, by nie przesadzić, bo potem ciężko przywrócić mu pierwotny kształt.


Na kablu umieszczono pilota, posiadającego wszelkie niezbędne opcje, które warto mieć "pod ręką". W każdej chwili można wyciszyć dźwięki, wyłączyć mikrofon albo skorzystać z tzw. funkcji SVM (Selective Voice Monitoring). Dzięki niej możemy podczas rozmowy słyszeć także swój głos. Zapobiega to krzyczeniu przez nas do mikrofonu i pomaga w znalezieniu dla niego optymalnej pozycji w stosunku do ust. Oprócz tego są tutaj jeszcze pokrętła, umożliwiające osobną regulację poziomu głośności rozmów i dźwięków z gry. Warto wspomnieć, że po odłączeniu mikrofonu i wyciągnięciu wtyczki z pilota słuchawki zadziałają z innymi urządzeniami, jak telefony czy odtwarzacze MP3. Elegancki design pozwala swobodnie korzystać z Detonatora poza domem, np. w trakcie podróży.

Jeśli chodzi samą jakość dźwięku, to Tritton Detonator spisują się naprawdę bardzo dobrze. Nie jestem w tym względzie specjalistą i nie mam dużego doświadczenia z graniem na słuchawkach, ale kilka miesięcy temu testowałem przez chwilę konkurencyjny produkt z podobnej półki cenowej i sprzęt MadCatz wypada znacznie lepiej. Podczas sesji w trybie wieloosobowym Battlefield 3 wybuchy, odgłosy strzałów i ogólnej rozwałki słychać świetnie. Bez problemu byłem w stanie rozpoznać kroki biegnącego w pobliżu wrogiego żołnierza albo nadjeżdżający pojazd, w tym jego rodzaj. Słuchawki pozwalały mi mocniej wczuć się w grę, co nie było możliwe przy wykorzystaniu głośników telewizora, z których zwykle korzystam. Niestety jest to tylko headset stereo, więc osoby szukające głębi i wyraźnego dźwięku przestrzennego muszą rozejrzeć się za droższymi rozwiązaniami i zestawami, do których dołączane są dodatkowe procesory audio.

Jakość rozmów za pośrednictwem Xbox Live również trzyma wysoki poziom. Oczywiście tutaj sporym ograniczeniem jest sterownik stosowany przez Microsoft, ale nie ma na co narzekać. Towarzyszy broni słyszałem wyraźnie, oni mnie też. Jedyny problem pojawiał się podczas ładowania pada przy użyciu kabla Play & Charge - wówczas występował w głośnikach lekki szum. Nie jest on jakoś strasznie irytujący, ale na początku różnica jest zauważalna. Dlatego lepiej mieć zawsze naładowanego pada.


Z czystym sumieniem mogę wszystkim użytkownikom konsoli Xbox 360 polecić zestaw Tritton Detonator. Osobiście jestem bardzo zadowolony zarówno z poziomu wykonania technicznego tego headsetu, jak i z jakości dźwięku - co jest najważniejsze. Po tym jak poprzednio testowane przeze mnie słuchawki mocno obrzydziły mi korzystanie z jakiegokolwiek urządzenia tego typu, nie spodziewałem się, że tak bardzo przypadnie mi do gustu siedzenie przed telewizorem z Detonatorem na głowie. Ponadto przyzwyczajony do wygody, jaką daje bezprzewodowość, trochę sceptycznie podchodziłem do tego headsetu i zwlekałem z wyjęciem go z pudełka. Okazało się jednak, że kable, których jest całkiem sporo, wcale nie przeszkadzają. Nie wiem jeszcze czy słuchawki Tritton Detonator na stałe zagoszczą obok mojej konsoli, ale z pewnością będą mi umilać granie w najbliższym czasie.


Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.