Wyszukiwarka
Reklama
Panel użytkownika
Ankieta
Najciekawsza gra wyścigowa tej jesieni?

Społeczność





Test Xbox 360 Messenger Kit
Autor: Marcin Pawłowski   
21.08.2007.
Wraz z ostatnią aktualizacją dashboarda dostaliśmy dość ciekawą nową funkcję. Zintegrowano komunikator Windows Live Messenger (czy jak kto woli, dawny MSN) z kontem Xbox Live i interfejsem Xboksa 360, dzięki czemu pozwolono na korzystanie z programu w trakcie grania, oglądania filmów czy zwykłego przesiadywania w menu konsolki. Wówczas zapowiedziano również podłączaną do pada przystawkę, mającą ułatwić i przyspieszyć wysyłanie wiadomości tekstowych do znajomych. Udało nam się przetestować ten gadżet jeszcze przed jego oficjalną premierą.

 W standardowym dla akcesoriów opakowaniu otrzymujemy samą klawiaturę oraz dodatkowo headset. Pierwsze co zauważymy po rozpakowaniu, to naprawdę solidna jakość wykonania. Instalacja jest banalnie prosta, zwyczajnie wtykamy urządzenie w slot wykorzystywany do tej pory przez zestaw słuchawkowy i to wszystko. Pasuje ono idealnie do pada i świetnie się na nim trzyma. Nie ma żadnych prześwitów, ani nic się niepożądanie nie porusza w trakcie pisania, głównie dzięki mądrej konstrukcji – na rogach znajdują się wypustki, które wpadają do otworów na śrubki w kontrolerze. Patrząc na pada z podłączonym chatpadem wydaje się, że oba akcesoria stanowią integralną całość. Przystawka waży niewiele, dlatego wcale nie odczuwamy dużej różnicy podczas grania. Co chyba najważniejsze nie ma żadnego dyskomfortu, po jakimś czasie przyzwyczajamy się do obecności dodatku i nie zwracamy na niego uwagi. Odpaliłem podczas testów specjalnie kilka bardzo różnych gier i w żadnym przypadku nie przeszkadzała mi obecność urządzenia – no może z wyjątkiem Track & Field z Xbox Live Arcade, gdzie trzeba pada trzymać w dość specyficzny sposób.

Klawiatura zawiera znany z komputerów osobistych układ klawiszy QWERTY. Nie trzeba się właśnie z tego powodu przestawiać do jakiegoś zmienionego i wymyślnego położenia przycisków, od razu nabieramy wprawy w pisaniu. Odpowiadanie na podsyłane przez XBL pytania nigdy nie było tak łatwe i szybkie. Mimo malutkich rozmiarów wszystkie literki wstukujemy intuicyjnie, nie myląc się przy tym. Projektanci spisali się w swojej pracy. Po pierwsze zachowali odpowiednie odstępy i nawet osoby z dużymi paluchami nie będą naciskać po kilka rzeczy na raz pisząc szybko wiadomości. Oprócz tego sam „klik” także jest w porządku – jeśli ktoś miał kiedyś do czynienia z gorszymi jakościowo laptopami, to wie jak irytujące mogą być odgłosy wydawane przez niektóre klawiatury. Nie zapomniano również o symbolach, które łatwo aktywujemy zielonym lub pomarańczowym guzikiem (działają na zasadzie Caps Locka). Niestety brakuje polskich znaków diakrytycznych, co dla wymagających i posługujących się „ogonkami” może być uciążliwe. Są też skróty klawiszowe, pozwalające na szybki dostęp do głównej zakładki komunikatora czy łatwe przeskakiwanie pomiędzy oknami rozmowy. Pomyślano o grających do późnych godzin nocnych – automatycznie podczas korzystania z chatpada uruchamia się podświetlenie klawiszy, które dodatkowo informuje nas czy mamy uaktywnionego Caps Locka, pomarańczowy albo zielony przycisk.     

Po co do zestawu dołączany jest nowy headset? Z jednego prostego powodu, zajęcie przez chatpada jego miejsca wymagało zmodyfikowania końcówki. Słuchawka z Messenger Kit ma złącze mini-jack, które wpina się w dolną część przystawki. Na kabel przeniesiono z kolei małą spinkę, która zawiera regulację dźwięku oraz włącznik mikrofonu. Szkoda tylko, że nie pomyślano o jakimś zatrzasku, ułatwiającym przyczepienie tego kawałka plastiku do ubrania (można jedynie wsunąć go na coś). Poza tym headset jest dokładnie taki sam jak ten standardowo dołączany do konsoli, niestety tak samo tandetny i łatwy do uszkodzenia nawet całkiem nieświadomie.

 Przystawka może być bardzo przydatnym urządzeniem dla osób korzystających ze zintegrowanego komunikatora lub preferujących wysyłanie wiadomości tekstowych, a nie nagrań. Zwłaszcza, że leżąca w salonie mieszkania zwykła klawiatura pod USB raczej nie prezentuje się zbyt ciekawie. Nie jest też tak wygodna i poręczna. Na pewno warto też będzie rozważyć inwestycję, jeśli na Xboksa 360 pojawi się kilka kolejnych RPGów MMO. Gdyby tak ktoś z góry, zarządzający Xbox Live i kompetentny w podejmowaniu takich decyzji, zdecydował o wprowadzeniu wreszcie przeglądarki internetowej, to chętnych znalazłoby sporo. Premiera urządzenia w sklepach w pierwszych dniach września, w cenie niecałych 20 funtów (tylko o 7 mniej niż sama słuchawka). Polskiej oficjalnej dystrybucji raczej nie ma co się spodziewać z powodu braku usługi Xbox Live, więc pozostaje importowanie lub poszukiwanie na aukcjach.



   
     
     
     



Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.