Wyszukiwarka
Reklama
Panel użytkownika
Ankieta
Najlepsza gra 2016 roku na Xbox One:

Społeczność





Test Xbox 360 Wireless Speed Wheel
Autor: Marcin Pawłowski   
01.12.2011.


                                                               Recenzja     Zapowiedź     Poradnik     Galeria    Lista Osiągnięć    Wywiad XCN
 
Należę do osób, które bardzo lubią grać we wszelkiej maści gry wyścigowe. Nigdy jednak nie potrafiłem się przekonać do wirtualnego ścigania przy użyciu kierownicy. Miałem przez jakiś czas dedykowany Gran Turismo sprzęt dla PlayStation 2, potem przez chwilę bawiłem się oficjalnym urządzeniem Microsoftu z Forza Motorsport 2, ale za każdym razem kierownica szybko wędrowała z powrotem do pudła. Siedząc przed konsolą bardzo cenię sobie wygodę i pad lepiej spełniał tę rolę. Nie bez znaczenia pozostaje też zapewne fakt, że zawsze miałem problemy ze znalezieniem dobrego miejsca do ustawienia „kółka”.


Kiedy Microsoft po raz pierwszy pokazał swój nowy kontroler, który przygotował z myślą o Forza Motorsport 4, na mojej twarzy pojawił się uśmiech politowania. „Co to ma być?” - pomyślałem. Do tego gigant z Redmond od zawsze zapewniał nas, że ma świetnego pada, a od niedawna wmawia jeszcze, iż przyszłość to sterowanie ciałem, bez trzymania czegokolwiek w rękach. Po co więc nam jeszcze taki potworek? Byłem negatywnie nastawiony, jednak jednocześnie bardzo ciekawy jak to coś sprawdzi się w akcji. Kiedy Wireless Speed Wheel trafiło w moje ręce zostałem pozytywnie zaskoczony.

Urządzenie zostało solidnie wykonane, co jest standardem w przypadku oryginalnych akcesoriów MS. Sama konstrukcja może wydawać się na pierwszy rzut oka dziwna, ale dużo ważniejsze jest to, że się sprawdza. Kierownica bardzo dobrze leży w dłoniach, nie jest przy tym ani za lekka, ani za ciężka. Spusty, odpowiadające za dodawanie gazu i hamowanie, są znacznie większe niż w padzie i palce wygodnie na nich spoczywają w trakcie rywalizacji na trasie. Z kolei przyciski A, X, B, Y są mniejsze, do czego na początku trudno się przyzwyczaić. Całość dopełniają całkiem ładnie komponujące się „szczyty”, które w trakcie grania świecą na zielono. Pozostając przy czysto technicznych kwestiach, wielka szkoda, że Microsoft zdecydował się na zasilanie zwykłymi bateriami i nie wbudował jakiegoś akumulatorka.

Samo ustawienie „kółka” wygląda standardowo - po włożeniu baterii wciskamy guzik Guide, a następnie synchronizujemy sprzęt z konsolą. Co ciekawe, w kierownicy nie zastosowano jakiejś nowej technologii. Po prostu wychylenia w prawo lub lewo są rozpoznawane jako ruchy gałką analogową. Dzięki temu kontroler jest kompatybilny z wszystkimi grami na konsolę Xbox 360. Oczywiście nadaje się wyłącznie do grania w produkcje wyścigowe. Jak się więc prowadzi wirtualne samochody przy użyciu tego steru?

Całkiem nieźle i sprzęt faktycznie działa. Nie zauważyłem problemów z rozpoznawaniem ruchów, a reakcja samochodów była odpowiednia. Bardzo ładnie widać, że wszystko jest prawidłowo wyłapywane w trakcie grania z widokiem zza kierownicy w najnowszej produkcji studia Turn10. Z precyzją bywa różnie, ale to głównie kwestia przyzwyczajenia i przestawienia się, ponieważ spore znaczenie ma tu oczywiście brak oporu. Po dłuższej zabawie z kierownicą wiadomo już jednak co można robić, a czego nie powinno się próbować i jak mocno należy wychylać kontroler. Jeśli ktoś obawia się, że Wireless Speed Wheel nie nadaje się na dłuższe sesje, to uspokajam - można sobie wygodnie oprzeć łokcie na udach i nie trzymać urządzenia w powietrzu. Dzięki temu ręce się nie zmęczą i nawet długie wyścigi nie będą straszne.


Nowy produkt Microsoftu nie jest skierowany do osób grających wyczynowo, to z pewnością warto zaznaczyć. Nie jest on przede wszystkim tak precyzyjny jak pad i gracze lubiący śrubować wyniki najzwyczajniej nie będą zadowoleni z ewentualnej inwestycji w ten gadżet. Kontroler za to świetnie uzupełnia dostępne dotychczas opcje sterowania w grach wyścigowych. Z jednej strony mamy pada, który dla niektórych może wcale nie być najwygodniejszą formą, z drugiej są normalne kierownice, które wymagają sporej przestrzeni i odpowiedniego miejsca do prawidłowego zamontowania. Korzystanie z Kinecta celowo pomijam, bo to co najwyżej ciekawostka. Wireless Speed Wheel idealnie nadaje się dla graczy szukających czegoś pomiędzy, czegoś innego i nowego. Ja jestem zadowolony.


Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.