Wyszukiwarka
Reklama
Panel użytkownika
Ankieta
Najciekawsza postać z serii Gears of War to:

Społeczność





Test słuchawek Corsair HS50
Autor: Marcin Pawłowski   
19.12.2017.


                                                               Recenzja     Zapowiedź     Poradnik     Galeria      Lista Osiągnięć     Wywiad

Corsair to firma o wyrobionej pozycji na rynku wszelkiej maści akcesoriów i podzespołów do komputerów osobistych. Jej oddział odpowiedzialny za słuchawki także zdołał już dostarczyć kilka ciekawych produktów. Dotychczas celował jednak w osoby gotowe wydać nieco więcej pieniędzy na tego rodzaju sprzęt. Teraz do sklepów trafił model Corsair HS50, podobno równie starannie wykonany, ale skierowany do graczy z mniejszym budżetem. Sprawdźmy, ile warte są te zapewnienia.

Test Corsair HS50Test Corsair HS50

W sprzedaży dostępne są trzy różne warianty Corsair HS50. Każdy z nich teoretycznie przypisany jest do konkretnej platformy (zielony - Xbox, niebieski - PlayStation, czarny - pecety i wszystko inne), ale jedyna różnica to kolor opakowania, wykończenia na nausznikach i szwów na obiciu pałąka. Nawet zawartość pudełka jest taka sama we wszystkich wersjach. W środku znajdziemy przewodowe słuchawki, mikrofon oraz przejściówkę, która pozwala podłączyć się osobno do gniazda mikrofonu i wyjścia audio, co jest istotne w przypadku używania HS50 z komputerem.

Jeśli chodzi o wygląd, to słuchawki prezentują się naprawdę elegancko. Całość utrzymano w czarnej kolorystyce, nie licząc wspomnianego wyżej zielonego lub niebieskiego akcentu. Mimo że jest to sprzęt skierowany do graczy, to na szczęście udało się uniknąć “gamingowego” stylu i futurystycznych kształtów. Dostajemy klasycznie wyglądające słuchawki bez zbędnych udziwnień, dzięki czemu założymy je w dowolnym miejscu bez ściągania na siebie uwagi. W oczy rzuca się jedynie siatka na owalnych nausznikach i ładnie wkomponowane na niej logo Corsair.

Przy pierwszym wzięciu słuchawek do ręki od razu czuć dobrą jakość wykonania. Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie wykorzystanie metalowego pałąka oraz sposób przymocowania do niego nauszników, uzupełniający standardową regulację szerokości (pięć stopni wysunięcia) i pozwalający lepiej ułożyć się słuchawkom na naszej głowie. Zachowano przy tym odpowiednią wagę i ukryto kable. Ogólnie rzecz biorąc, wszystkie elementy sprawiają wrażenie świetnie ze sobą spasowanych, a cała konstrukcja wygląda na przemyślaną zarówno w temacie trwałości, jak i komfortu.

Ze względu na uniwersalne zastosowanie słuchawki mają długi i gruby kabel podłączeniowy, raczej odporny na możliwość jakiegokolwiek przetarcia się podczas normalnego użytkowania. W przypadku Xboksa wpinamy się bezpośrednio do kontrolera, więc mógłby się on plątać pod nogami i po prostu przeszkadzać. Na szczęście ktoś był na tyle rozsądny, że umieścił na nim rzepę, którą zepniemy niepotrzebny fragment przewodu tuż przy wtyczce.

Test Corsair HS50

W zestawie nie znajdziemy microsoftowego adaptera, więc jeśli takowego nie posiadamy, to główny poziom dźwięku oraz balans pomiędzy audio danej gry i rozmową z czatu głosowego musimy wyregulować sobie w opcjach systemowych konsoli. U mnie trzeba było dokonać kilku poprawek względem wcześniej stosowanych ustawień, ale ze znalezieniem złotego środka nikt nie powinien mieć problemów. Warto zaznaczyć, że producent umieścił z tyłu lewego nausznika pokrętło, które pozwala regulować ogólną głośność, jak również bardzo przydatny przycisk wyłączający mikrofon.

Co do samego mikrofonu, to bardzo cieszy możliwość jego całkowitego odczepienia. Dzięki temu spakujemy słuchawki bez zamartwiania się o możliwość jego uszkodzenia. Niby jest to sprzęt stworzony typowo dla graczy, jednak ktoś może zechcieć zabrać słuchawki ze sobą w podróż, wykorzystać do pracy albo w innym miejscu, gdzie obecność mikrofonu jest zbędna. Mimo że prezentuje się on niepozornie, to do jego czułości i jakości przesyłanego dźwięku nie mam zastrzeżeń - świetnie sprawdza się do komunikacji online w czasie grania, a odbiorcy naszego przekazu na pewno nie będą mieli na co narzekać. Ponadto giętka konstrukcja daje spory zakres regulacji jego położenia.

Jak już wspomniałem na początku, Corsair pozycjonuje HS50 jako urządzenie dla każdego za niewygórowaną cenę (około 300 złotych). Dlatego nie należy spodziewać fajerwerków w jakości dźwięku. Osoby o niewygórowanych oczekiwaniach nie powinny być zawiedzione. Jest w wystarczającym stopniu czysto, dialogi brzmią naturalnie i nie przesadzono z basem, jak to często ma miejsce w growych słuchawkach. Jednocześnie grający w FPSy, gdzie pełno jest wystrzałów i wybuchów, dostaną odpowiednią dawkę uderzenia. Do słuchania muzyki poszukałbym jednak czegoś innego.

Daleko mi do audiofila i uważam, że na tym poziomie cenowym drobne niuanse w dźwięku nie są aż tak istotne. Dużo większą uwagę zwrócę na mikrofon, a przede wszystkim na wygodę użytkowania. Tutaj HS50 zdecydowanie wybija się ponad przeciętność. Metalowy pałąk jest sztywny i tym samym mocniej przylega do głowy, co początkowo może wydawać się dziwne, ale nie powoduje uczucia dyskomfortu i nie przeszkadza. Na nausznikach nie poskąpiono miękkiej pianki, a ich rozmiar jest wystarczający, by dokładnie odizolować od otoczenia. Jeśli komuś zdarza się grywać z jednym odkrytym uchem, to także będzie zadowolony, bo słuchawki nie zsuwają się nawet podczas bardziej gwałtownego ruchu. Podobnie z okularami - nic nie uwiera.

Test Corsair HS50Test Corsair HS50

Dla mnie najlepszym testem dla wszystkich słuchawek jest premiera nowego Raidu w Destiny, gdy wspólnie ze znajomymi rezerwujemy sobie weekend na rozgryzanie zagadek przygotowanych przez Bungie oraz bicie trudnego bossa. Niezwykle ważna jest wówczas komunikacja pomiędzy grającymi, w trakcie rozgrywki nie brakuje chaosu, a wielogodzinne sesje bez dłuższych przerw mogą dać się każdemu we znaki. Akurat tak się złożyło, że moje testowanie HS50 zbiegło się z udostępnieniem “Pożeracza światów” w Destiny 2. Słuchawki spisały się na medal, a napis na pudełku, mówiący o "ultimate comfort", nie jest wielką przesadą. Teraz z kolei świetnie bawię się na Xboksie z PlayerUnknown’s Battlegrounds, gdzie ważne jest nasłuchiwanie otoczenia i śledzenie wydarzeń przy użyciu dźwięku. Tutaj Corsair też nie zawodzi. Dlatego jeśli ktoś szuka wygodnych, porządnie wykonanych słuchawek do rozgrywek sieciowych za rozsądną cenę, to warto rozważyć recenzowany sprzęt.

Słuchawki do testów dostarczyła firma Corsair.



Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.