Wyszukiwarka
Reklama
Panel użytkownika
Ankieta
Czy planujesz kupić Xbox One X?

Społeczność





Wywiad XCN: Bungie
Autor: Marcin Pawłowski   
09.08.2007.


                                                               Recenzja     Zapowiedź     Poradnik     Galeria     Lista Osiągnięć     Wywiad XCN

Wywiad został przeprowadzony na potrzeby serwisów należących do Xbox Community Network (wersja oryginalna). Uczestnicy:
- Frank o’ Connor (FC) – Wetworks/ Mechanics
- Brian Jarrard (BJ) – Director of Franchise, Community Affairs



Jak oceniacie opinie podsyłane Wam w czasie trwania bety i w jaki sposób wpłynęło to na ostateczną wersję gry?
FC: Było wiele rzeczy, które mieliśmy w zamyśle jeszcze przed startem Bety, ale zwyczajnie nie zdążyliśmy ich wrzucić do gry przed otwarciem testów. Podsyłane do nas opinie utwierdziły nas, że planowane zmiany są naprawdę konieczne i jesteśmy z tego powodu zadowoleni.
BJ: Było również wiele do tej pory nie odkrytych rzeczy, które zobaczyliśmy w czasie trwania Bety – widzieliśmy przykładowo graczy wydostających się poza mapy, a dzięki danym z Bety mogliśmy to wyeliminować.

Czy odczuwacie duże ciśnienie pracując nad Halo3? W końcu cały świat oczekuje najwybitniejszej gry wszech czasów.
BJ: Oczywiście widzimy jak wielkie są oczekiwania w stosunku do tej gry. Jednak szczerze, my staramy się o tym nie myśleć
FC: Całość opiera się na stworzeniu najlepszej gry jaką potrafimy i mamy wystarczająco presji wewnątrz studia, z czym musimy sobie radzić! Przede wszystkim nie chcemy nikogo zawieść – samych siebie oraz fanów gry.

Czy nie jest to irytujące, gdy fani często są bardzo krytyczni na temat drobnostek - jak na przykład fala krytyki, która przetoczyła się przez Internet po trailerze z E3?
FC: Nie bardzo. Trzeba pamiętać, że jest to spowodowane wyłącznie przez ogromną popularność jaka towarzyszy grze. Ludzie analizują każdy najdrobniejszy szczegół tego co robimy i jest to raczej komplement niż irytująca sytuacja.

Wygląda na to, że postanowiliście podzielić się nieco informacjami na temat kampanii w Halo 3 jeszcze przed premierą. Inaczej niż miało to miejsce w przypadku drugiej części. Skąd wzięła się ta decyzja?
FC: Historia Halo jest bogata i kompleksowa, a my po prostu chcieliśmy przykuć uwagę graczy do niektórych wydarzeń. Nie chcemy też by ktoś nowy, kto nie zagrał w żadną poprzednią odsłonę, pogubił się w tym wszystkim. Warto zaznaczyć, że nie musiałeś zagrać w Halo lub Halo 2, by zrozumieć o co chodzi w trzeciej części. Jednak wypuszczając kilka detali wcześniej możemy odpowiednio przygotować ludzi – czy są oni nowicjuszami, czy nawet dobrze wiedzą co jest grane.

Uważasz, że tworząc Halo 3 mogłeś osiągnąć możliwie najwyższy poziom technicznej i artystycznej ekspresji? Były jakieś ograniczenia Twojej kreatywności?
FC: Nie ma żadnego wcześniej zaplanowanego i przewidzianego przez nas elementu, który ostatecznie nie znalazłby się w grze. Bardziej polegało to na zdecydowaniu się co jeszcze zmienić, a co zostawić jak jest. Przykładowo mogliśmy stworzyć jeszcze większe bitwy, ale to wcale nie sprawiłoby, że gra jest lepsza czy ciekawsza.

Czy gracz dowie się bardziej szczegółowych informacji o tym kim naprawdę jest Master Chief? Czy zdejmie swój hełm (lub zostanie mu on zdjęty)?
FC: O Master Chiefie zawsze mówią podejmowanego przez niego działania, jak i te w których bierze udział. Nie mamy zamiaru robić z niego osoby o jakimś Super-Ego czy czymś w tym stylu. Nie pojawi się też żadna rewelacja mówiąca o jego trudnym dzieciństwie. O Master Chiefie mówi wiele jego rola w całej historii.

Możliwość kustomizacji zbroi Spartana sugeruje, że chcecie zaoferować bardziej spersonalizowaną zabawę. Czy to się zgadza i czy dodaliście coś jeszcze?
BJ: Tak, to się zgadza. W trybach online gracz chce czuć jakąś większą więź ze swoim bohaterem. Dając wiele możliwości edycji zbroi, dodania logo i dobrania kolorów obliczyliśmy, że w sumie istnieją ponad cztery tryliony kombinacji tych elementów postaci – więcej niż potrzeba, by każdy mógł wyrazić w ten sposób samego siebie!

Jak wiele osób może grać przez Xbox Live i czemu to właśnie taka liczba?
BJ: Zostajemy przy 16 graczach jako maksimum. To ograniczenie nie ma nic wspólnego z aspektami technicznymi – to nasza decyzja. Swoją drogą według nas optymalny wybór to nawet 12 osób. Wtedy zespoły mogą ze sobą przyjemnie grać i każdy może coś wnieść do rozgrywki. Tworzyliśmy tryb multiplayer mając tę liczbę w naszych głowach.
FC: Na niektórych mniejszych mapach nawet sześć osób może czuć się trochę niekomfortowo. Gameplay Halo nie jest tak bardzo przyjemny przy wielkich bitwach.

Kooperacja przez Xbox Live jest czymś, czego bardzo oczekują gracze. Możesz potwierdzić ostatecznie, że znajdzie się taka funkcja w końcowej wersji?
FC: Tak. Pojawi się tryb kooperacji dla maksymalnie czterech graczy przez Xbox Live oraz Local Play.


Czy myśleliście już o przyszłych rozszerzeniach? Możemy oczekiwać nowych map do multiplayera czy dodatków do kampanii?
FC: Nie mamy jeszcze nic do powiedzenia na ten temat, ale wpływ na DLC będą na pewno miały opinie samych graczy, a my już mniej więcej wiemy o co poproszą…

Jak myślisz, co zrobią gracze z nową funkcją pozwalającą na zapisywanie materiału wideo z gry?
BJ: Jesteśmy bardzo ciekawi jak społeczność skorzysta z tych narzędzi. Są one naprawdę zaawansowane i spodziewamy się, że filmy będą używane do różnych celów: przez drużyny do sprawdzenia jakie są ich słabe strony czy też do robienia zabawnych produkcji niczym te z YouTube. To będzie jedna z kluczowych opcji w Halo 3.

Czy historia Halo pójdzie dalej po trzeciej części gry? Czy nawiąże do wydarzeń znanych z książek, a może cofnie się w czasie, przedstawiając wcześniejsze historie?
FC: Na koniec Halo 3 nie będzie żadnych dziwnych niedopowiedzianych zdarzeń, ale świat Halo będzie trwać nadal. Między innymi dzięki nowym pozycjom jak Halo Wars czy projekcie Petera Jacksona, jak i kolejnym nowelom. Jesteśmy bardzo ostrożni w tym kto i jak korzysta z uniwersum Halo, jednak historia na pewno potoczy się dalej.

Co było dla was najtrudniejszym zadaniem w czasie tworzenia Halo 3?
BJ: Musieliśmy zatrudnić wiele nowych osób, najlepszych możliwych, a to zajmuje trochę czasu. Mamy stały zespół składający się ze 120 osób i jeszcze sporo współpracowników. Zarządzanie takim potencjałem ludzi i utrzymanie odpowiedniego tempa prac było największym wyzwaniem.

Czy myśleliście o odświeżeniu serii lub stworzeniu kontynuacji Marathon, po skończeniu gier Halo?
FC: Marathon Durandal jest teraz dostępny na Xbox Live Arcade. Jeśli chodzi o zrobienie czegoś związanego z tą grą przez nas samych, to na pewno nie stanie się to w najbliższym czasie. Jesteśmy zajęci kończeniem Halo 3, a później bierzemy się za wspieranie tej produkcji rozszerzeniami. (…)

Red vs. Blue: wasz ulubiony kolor?
BJ: Zdecydowanie niebieski.
FC: Jestem daltonistą, nie rozróżniam ich.
BJ: Naprawdę jest.

Myślisz, że kampania zawiera jakieś nie spotkane wcześniej patenty, które mogą zostać wykorzystane przez innych twórców gier?
BJ: Szczerze mówiąc nie chcemy niczego całkowicie zmieniać w Halo 3. Staramy się stworzyć atrakcyjną i logiczną konkluzję, ewoluując serię.
To będzie największa i najlepsza wersja Halo, nie chcemy wrzucać nie spotkanych nigdy patentów – mając na myśli całkiem nowe koncepcje. Pomyśl raczej o nie spotkanym wcześniej na taką skalę Halo.

Czy zakończenie Halo 3 odpowie na pytania, które zrodziły się po pierwszej i drugiej części?
FC: Tak. W zakończeniu Halo 3 padnie odpowiedź na większość pytań, ale może powstać trochę kolejnych…

Czy w końcowym produkcie znajdzie się opcja wymuszająca wciśnięcie “góry” na krzyżaku, by móc mówić?
FC: Zmieniliśmy kilka rzeczy związanych z tą funkcją i każdy będzie mógł ustawić to po swojemu. Teraz opcja jest niezwykle elastyczna i jesteśmy pewni, że gracze sami znajdą odpowiednie dla siebie rozwiązanie, które będzie im najbardziej pasować.

Po Halo 3 wkroczycie na nową ścieżkę? Nie boicie się być ciągle kojarzeni z tą serią i mówienia o Was „chłopaki od Halo”, nawet gdy zajmiecie się innymi produkcjami?
BJ: Oczywiście pozostaniemy związani z serią, ale nie jest to coś czego się obawiamy. Jeśli kiedyś zajmiemy się całkiem innym gatunkiem, Halo będzie stanowiło nasz znak jakości.
FC: Nie sądzę byśmy byli w przyszłości studiem kojarzonym wyłącznie ze strzelankami. Zobaczymy jeszcze jak potoczy się nasza ewolucja z miejsca, w którym jesteśmy teraz. Poza tym staliśmy się sławni po zrobieniu RTSa a nie FPSa. Z pewnością możemy zająć się innymi rzeczami i myślę, że również byłoby to świetne i zakończone sukcesem.

Co myślicie o innych produktach związanych z Halo 3? Przewidywaliście, że pojawi się tak wiele rzeczy korzystających z marki Halo?
BJ: Nie zgodziłbym się, że jest „wiele” produktów korzystających z popularności Halo. Monitorujemy dokładnie co jest robione w tym zakresie i generalnie zgadzamy się wyłącznie na rzeczy, które sami chcielibyśmy zakupić i posiadać. Nie chcemy przesycić rynku i współpracujemy wyłącznie z partnerami, oferującymi wysoką jakość.
Każdy nowy twór musi się zgadzać z naszymi przekonaniami, a jego autorzy podzielać naszą pasję. Zazwyczaj jesteśmy bardzo sceptyczni jeśli chodzi o jakiś kolejny produkt, a nasz test, opierający się na zasadzie „Czy ja bym to kupił?” sprawdza się.

Co Wasi znajomi i rodziny sądzą o całej „Halomanii”?
BJ: Zazwyczaj im się to podoba, ale szczerze mówiąc zapewne nie wiedzą o co tak naprawdę robiony jest ten cały szum. Jeden z naszych dobrych znajomych prowadzi lokalną kawiarnię i jest fanem Halo. Mamy przy nim swego rodzaju blokadę na jakiekolwiek informacje, bo on unika jak tylko może wszelkich wieści o czymkolwiek związanych z grą przed jej premierą!


Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.