Ankieta

Najlepiej zapowiadająca się gra XBLA House Party?






Zwiastuny:
Loading...


Czytaj o:
PlayStation 3

Xbox Fun Day

Informacje ogólne | Galeria | Relacja | Materiały wideo

Dzień 1

Pierwszy dzień Xbox Fun Day 2008 przeszedł do historii. Jak nie trudno się domyślić, aż do późnego wieczora na miejscu zjawiali się kolejni uczestnicy i próbowali ulokować się na darmowym polu namiotowym lub w innym miejscu zakwaterowania. Jednak nie zabrakło kilku atrakcji dla osób, którym ciężka podróż nie dała się we znaki. Mowa o turnieju Project Gotham Racing 4 oraz konkursie Rock Band. W pierwszym przypadku mieliśmy niestety do czynienia z czystą fuszerką i brakiem elementarnej wiedzy na temat zawodów w gry wyścigowe. Mimo dostarczenia do organizatorów szczegółowych zasad opartych na regulaminie tegorocznego WCG, osoba ustawiająca mecze nie pomyślała o wyłączeniu kolizji czy wybraniu jakiegoś samochodu szybszego niż klasa "F". Wyobraźcie sobie czterech graczy w powolnych i łatwo wpadających w poślizg Stratosach. Wypychanie się z zakrętu, chamskie stłuczki - tak przebiegło to żenujące widowisko, prowadzone przez pana DJa. Miejmy nadzieję, że złożone zażalenia zwrócą większą uwagę organizatorów na opinie ludzi rzeczywiście grających i przy zmaganiach w Halo 3 (tutaj scena, licznie obecna na miejscu, nie pozwoli z pewnością na zepsucie zabawy) oraz Pro Evolution Soccer 2008 zobaczymy emocjonujące widowiska.

Wieczorem zdecydowana większość uczestników stawiła się w amfiteatrze. Jakub Mirski otworzył wówczas oficjalnie całą imprezę, witając licznie zgromadzonych fanów konsoli Xbox 360. Przyjechało tego dnia około 300 osób, a liczba ta ma podobno jeszcze wzrosnąć. W porównaniu do zeszłorocznej grupki blisko 150 ludzi widać sporą różnicę. Co ciekawe, przekrój wiekowy uczestniczących w imprezie jest mocno zróżnicowany. Można natknąć się na małych, kilkuletnich szkrabów z rodzicami, jak i starszych ludzi. Oczywiście najwięcej odwiedziło Niedzicę młodych ciałem. Kończąc dygresję, nasz Marketing Manager zapowiedział na drugi, główny dzień jakieś trzy interesujące zapowiedzi i przypomniał o zaplanowanych prezentacjach studia People Can Fly oraz przedpremierowym pokazie Too Human. Od razu z tłumu poszło w jego stronę pytanie o Xbox Live. Nie, usługi nie spodziewajcie się prędko (jeśli w ogóle za "życia" Xboksa 360). Po ogłoszeniach parafialnych przyszedł czas na ostre, rockowe granie.

Zabawne jest to, że do samego końca poszukiwano płyty z Rock Band i cała wieczorna rozrywka stała pod sporym znakiem zapytania. Na szczęście się odnalazła. Niestety ktoś nie pomyślał o zabraniu HUBa USB dołączanego do pełnego zestawu instrumentów, więc z zapowiadanego czteroosobowego konkursu zrobił się trzyosobowy (gitara, perkusja, mikrofon). Odblokowanych było też tylko kilkanaście początkowych utworów, co ograniczało wybór zespołom. Jury składające się z przedstawicieli mediów wysłuchiwało i przyglądało się popisom zgłoszonych grup. Nie liczył się wynik punktowy, a przede wszystkim szaleństwo i improwizacja na scenie. Pod koniec nad ośrodkiem "Polana Sosny" zawisły czarne, burzowe chmury i zerwał się okropny wiatr. Wówczas sporo osób zrezygnowało z oglądania wariatów i zwierzaków scenicznych, udając się w bezpieczniejsze miejsce. Jednak obyło się bez strat w sprzęcie, bo do oberwania chmury nie doszło (cały dzień pogoda zmieniała się i momentami popadało). Ostatecznie zdecydowano, że o zestawy gadżetów zmierzą się drugiego dnia trzy najlepsze drużyny. Jeśli ktoś z widzów nie wierzył do tej pory w ten cały fenomen Rock Band, czy też gier muzycznych w ogólności, to na pewno zmienił zdanie po obejrzeniu konkursu. Publika lubiła włączać się do zabawy, pokrzyczeć, poklaskać, pośpiewać. Widać było, że wszyscy dobrze się bawią.

Przez cały dzień ludzie integrowali się i poznawali w tzw. "realu" kolegów kryjących się do tej pory za Gamertagami, co jest zawsze chyba główną częścią tego typu imprezy. Wieczorem przyszedł czas na grilla i zawieranie kolejnych znajomości, czy to przy stolikach, czy też w działającej non stop Strefie Xbox - namiocie z wystawionymi konsolami i odpalonymi przeróżnymi tytułami. Zobaczymy co się ciekawego wydarzy w dniu numer dwa. Zajrzyj tu później.

Dzień 2

Sobota przywitała uczestników Xbox Fun Day 2008 chłodno i mokro – sprawdziły się niestety niekorzystne prognozy i od wczesnych godzin rannych ostro lało. Woda chyba szybko wygoniła ze śpiworów osoby biwakujące w namiotach, bo już przed południem w Strefie Xbox było tłoczno. Poza tym trochę ludzi jeszcze dojechało do Niedzicy, by wziąć udział w imprezie. Według wyliczeń organizatorów w sumie na miejscu stawiło się około 350 osób. Przez nieprzyjemną pogodę odwołano zmagania w siatkówkę, więc jakąś konkretniejszą zabawę rozpoczął dopiero popołudniowy turniej w Pro Evolution Soccer 2008. Rozgrywki prowadzili ludzie z polskiej sceny serii, więc poziom organizacji był o niebo lepszy niż poprzedniego dnia. Mimo wszystko parę zgrzytów się pojawiło, a z tego powodu na zawody w Halo 3 zostało około półtorej godziny, co mocno zdenerwowało fanów dzieła Bungie. Do tego doszły problemy techniczne ze sprzętem. Udało się ostatecznie ruszyć z rozgrywkami i szesnaście czteroosobowych zespołów dostało swoją szansę na popisanie się umiejętnościami. Turniej dokończono w niedzielę rano. Pierwszy stopień podium powędrował do drużyny eVo, a drugim musieli zadowolić się panowie z Wa-wa Squad. Największą niespodzianką jest trzecia pozycja Drużyny A, w której ciężko doszukać się kogoś nałogowo grającego w przygody Master Chiefa.

W międzyczasie odbył się konkurs "Milionerdzi", sprawdzający wiedzę na temat konsoli Xbox 360. Wzięły w nim udział trzy osoby, które złapały rzucone w zgromadzoną grupkę zainteresowanych smycze. Trzech graczy miało olbrzymie problemy z udzieleniem poprawnych odpowiedzi na zadawane pytania. Z drugiej strony niektóre były dość mocno szczegółowe. Nie każdy musi w końcu wiedzieć w co pogrywała modelka w sesji zdjęciowej z Xboksami 360 dla „CKM”. Być może panowie dopiero zaczęli swoją przygodę z platformą Microsoft. Niewiele później podpięto w namiocie zestaw Rock Band i znowu zaczęło się ostre rockowe granie oraz śpiewanie. Od razu ustawiła się kolejka chętnych na sprawdzenie tytułu Harmonix.


 
Opady deszczu wyeliminowały możliwość przeprowadzenia zaplanowanych na wieczór prezentacji w amfiteatrze, więc organizatorzy postarali się załatwić na szybko jakąś bezpieczną lokalizację. Dlatego też przewieziono nas do klimatycznej sali w pobliskiej... remizie strażackiej. Tam Jakub Mirski opowiedział o szykowanych przez nich projektach dla społeczności graczy oraz podał interesujące ogłoszenia. Szerzej o tej sprawie w tym miejscu. Puszczono też zwiastuny filmowe nadchodzących produkcji Microsoft Games Studios, potwierdzając, iż ukażą się one w polskich (kinowych) wersjach językowych. Potem przyszedł czas na pokaz Too Human oraz kilka slajdów o Soul Calibur IV. W trakcie sesji pytań do Microsoft Polska ciężkie działa wytoczyła scena Halo, która wypytywała o World Cyber Games, brak wsparcia i inne ważne dla nich tematy. W tej kwestii jakieś porozumienie udało się osiągnąć dopiero później przy wspólnym stole. Poruszono także kwestię programu VIG, ale nic ciekawego nie powiedziano.

Główną atrakcją wieczoru były oczywiście prezentacje dwóch przedstawicieli studia People Can Fly. Najpierw Bartłomiej Miszkurka opowiedział o powstawaniu gier na przykładzie Gears of War. Pokazał w bardzo przystępny sposób jaki proces musi przejść każdy pomysł, by wylądował ostatecznie w produkcji. Była także mowa o tworzeniu konceptów przez artystów, modelowaniu postaci oraz animacji. W rozszerzonej wersji wystąpienia pałeczkę przejął Łukasz Migas (programista), który pokazał możliwości technologii Unreal. Opowiedział o mocy wnętrzności Xboksa 360, pracy w People Can Fly, a następnie odpalił drugi poziom z Gears of War w edytorze. Omówił poszczególne elementy i odpowiadał na pytania graczy. Całość odbywała się w bardzo przyjemnej atmosferze, a wszyscy słuchali z zainteresowaniem. Brawa dla People Can Fly za świetne przekazanie wielu ciekawostek. Chyba nikt nie poczuł się ani przez chwilę znudzony. Ciężko nawet porównywać to do zeszłorocznego pokazu ludzi z Frontlines, którzy wydawali się w ogóle nieprzygotowani i nie potrafili omawiać technicznych rzeczy uważając na to, że słuchacze nie są raczej studentami wydziałów informatyki.

Dzień 3

Ostatni dzień imprezy to czas pakowania i wyjazdów. Jak komuś się nie spieszyło, to mógł jeszcze wpaść do Strefy Xbox, sprawdzić w akcji pełną wersję Too Human lub Soul Calibur IV albo wziąć udział w ostatnich zaplanowanych konkursach – rzut padem, bieg z konsolą oraz walka na Gamerscore. Zabawa dobiegła końca, do zobaczenia za rok.


Edycję 2008 Xbox Fun Day na pewno trzeba ocenić wyżej od zeszłorocznej. Zamknięty charakter imprezy, a dzięki temu brak przypadkowych ludzi, bardzo się jej przysłużył. Nie było możliwości pojeżdżenia na bananie czy popływania w morzu, ale Microsoft postarał się, by nikt się nie nudził. Chętni mogli przykładowo udać się na zwiedzanie niedzickiej tamy od środka. Wszelkiego rodzaju atrakcji nie brakowało. Na minus należy z pewnością zaliczyć chaos organizacyjny przy turniejach. Przy każdym z nich coś nie zagrało do końca tak, jak powinno. Problematyczna jest również kwestia miejsca zlotu. Może i malownicza okolica, a ośrodek nadający się do tego typu zabawy, ale dostanie się tam wcale łatwe nie było. Do tego jak ktoś nie miał ochoty na spanie w namiocie, to musiał ulokować się w oddalonych o kilka kilometrów hotelach albo pensjonatach. Nie należy także zapomnieć o dziwnym pomyśle głosowania na stronie Xbox Fun Day - wynik dało się prosto wypaczyć. Nie lepiej zrobić specjalny temat na forum Xbox.com albo poprosić któregoś z administratorów o założenie tam ankiety (moderator nie ma takich uprawnień)? Wówczas nikt nie pozostałby anonimowy.

Pozostaje podziękować Microsoft Polska za świetną imprezę i cieszyć się, że polska społeczność użytkowników Xboksa 360 rośnie w siłę. Wątpię by znalazł się ktoś niezadowolony z wyjazdu. W przyszłym roku zapewne będzie jeszcze lepiej.



Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.