|
Assassin's Creed: Brotherhood - Porwanie Leonarda da Vinci |
|
Autor: Marcin Pawłowski
|
|
14.03.2011. |
Ekipa ze studia Ubisoft Montreal uczy się na własnych błędach. Przy okazji Assassin's Creed II ograniczyli swoje wsparcie do wypuszczenia jako DLC dwóch skromnych sekwencji DNA, na które albo brakło im wcześniej czasu, albo zostały chamsko wycięte z kampanii. Nawet nie dali za nie osiągnięć, więc dużą popularnością raczej się nie cieszyły. Tym razem jest o wiele lepiej. Odsłona o podtytule Brotherhood do tej pory otrzymywała darmowe mapy do trybu wieloosobowego, a w końcu przyszła pora na coś większego - "Porwanie Leonarda da Vinci" ("The Da Vinci Disappearance"). Dodatek dorzuca nowe rzeczy zarówno do kampanii, jak i multiplayera.
 Jeśli chodzi o pierwszy aspekt tego rozszerzenia, to w sumie mamy osiem misji do zaliczenia. Wszystko kręci się wokół tytułowej postaci - tajemnicza grupa porwała naszego genialnego przyjaciela w związku z jego ostatnimi badaniami, więc my musimy ruszyć mu na ratunek. Kluczem są podobno obrazy artysty, dlatego też najpierw podążamy ich śladem. Zaprowadzą nas do willi położonej poza granicami miasta, zmuszą do wytropienia kilku cwaniaczków, jak i do użycia schowanego w rękawie ostrza. Zadania nie odbiegają zbytnio od tych, które dobrze pamiętamy z podstawki, może nie licząc układania puzzli w pewnym momencie. W skrócie: jest sporo skakania po dachach i ścianach, zakradania się i eliminowania przeciwników. Niestety powtórzono też błędy z kampanii, bo trwające w nieskończoność śledzenie kogoś przez pół miasta wcale nie jest fajne. Mimo wszystko na plus należy zaliczyć to, że twórcy postarali się, by misje były zróżnicowane i każda z nich wymagała czegoś innego.
Historia opowiedziana w tej sekwencji jest ciekawa i powinna zadowolić największych fanów serii Assassin's Creed, ponieważ zakończenie może sugerować co dalej stanie się z Desmondem i gdzie przeniesie się akcja kolejnej części. Oczywiście to tylko domysły i następna zagadka do rozwiązania, ale miło, że deweloperzy puścili do nas oko i spróbowali pociągnąć dalej główny wątek serii. Ponadto mamy okazję poznać interesującego pomocnika Leonarda i podroczyć się chwilę z napaloną Lucrezią Borgia.
Tak naprawdę jedyne zastrzeżenie mam wobec długości tego epizodu. Osiem misji kończymy bardzo szybko, nawet jeśli staramy się zrobić od razu pełną synchronizację, co wiąże się ze spełnieniem jakiegoś dodatkowego wymogu (tak samo jak w podstawce). Potem pozostaje nam co najwyżej zaliczenie nowych osiągnięć, które też nie są specjalnie trudne czy czasochłonne. Achievement za 100% w całej grze może niektórych zatrzymać na dłuższą chwilę przy Assassin's Creed: Brotherhood, ale nie ma to przecież związku z nową zawartością.
Część multiplayerowa "Porwania Leonarda da Vinci" to jedna mapa, postacie oraz dwa tryby rozgrywki: Assassination oraz Escort. Pierwszy z nich wyróżnia się na tle tego, co do tej pory serwowała nam zabawa wieloosobowa, gdyż mecze odbywają się na zasadzie "każdy na każdego". Nie ma kontraktów i konkretnych celów, masz po prostu odszukać innych pracowników Abstergo i zadać im ból. Miło spędzą tu czas głównie ci gracze, którzy lubią sprawdzać swoje umiejętności chowania się w tłumie i unikania śmiertelnego ciosu. Jest bardziej dynamicznie i to chyba tyle. W Escort, jak sugeruje sama nazwa, zadaniem jednej drużyny jest ochrona postaci kontrolowanej przez SI, gdy druga na nią poluje. Potem następuje zamiana ról. W sumie nic specjalnego i odkrywczego, ale mnie tryb wieloosobowy w tej grze od początku nie porwał i nie jestem jego wielkim fanem. Zawsze to jednak jakieś urozmaicenie.
 Czy warto wydać 800 Microsoft Points na to rozszerzenie? Ja byłem zainteresowany tylko dodatkowymi misjami do kampanii i się nie zawiodłem. Co prawda moja ponowna wizyta w Rzymie trwała krócej niż sobie tego życzyłem, lecz była intensywna i wciągająca, a to mi wystarcza. Jeśli ktoś do tego lubi rozgrywkę wieloosobową Assassin's Creed: Brotherhood, to nawet nie ma się co zastanawiać. "Porwanie Leonarda da Vinci" to DLC o wysokiej jakości i mam nadzieję, że Ubisoft pracuje nad kolejną podobną paczką z poboczną historyjką.
Komentarze | Dodane przez MarcelMalec w dniu - 2011-03-14 23:57:41 czy ten dodatek dziala z polska wersja?
| Dodane przez wrog w dniu - 2011-03-15 00:01:39 Powinien, chociaż na 100% nie potwierdzę, bo grałem na angielskiej wersji.
| Dodane przez MarcelMalec w dniu - 2011-03-15 00:15:56 aha. dzieki bardzo
| Dodane przez PONO44k23 w dniu - 2011-03-15 02:47:31 Wrogu zgadzam sie z Toba w 100 % DLC jest siwetny choc troszke krotki a co do osiagniecia ' il Principe ' to wtdaje mi sie ze powinno byc w pelnej wersji a nie w dodatku ale nie badzmy wybredni Assasin RULEZ
| Dodane przez MarcelMalec w dniu - 2011-03-15 14:42:51 tylko ze ja mam konto na UK wiec nie wiadomo czy dziala na koncie Polskim powinno dzialac
|
Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
|
|
|