Wyszukiwarka
Reklama
Panel użytkownika
Ankieta
Najlepsza gra 2016 roku na Xbox One:

Społeczność





Bound by Flame
Autor: Paweł Rzodkiewicz   
23.07.2014.


                                                               Recenzja     Zapowiedź     Poradnik     Galeria      Lista Osiągnięć     Wywiad

Bound by Flame to nowa gra z gatunku RPG spod młotka studia Spiders. Deweloper to raczej niespecjalnie znany, który stoi za takimi tytułami jak Sherlock Holmes vs Jack The Ripper, Gray Matter, Of Orcs and Man czy Mars: War Logs. Pewne znikome doświadczenie w tworzeniu pozycji role-playing już mają, jak więc im wyszła kolejna propozycja tego typu dla graczy? Sprawdźmy.


Na świecie panuje wojna, w której zastępy nieumarłych, dowodzone przez Lorda Blackfrosta, chcą zmieść z powierzchni ziemi biednych ludzi. My wcielamy się w postać najemnika, który poprzez znalezienie się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie zostaje opętany przez demona ognia. Dzięki temu zyskuje nadludzkie zdolności, pozwalające mu wykorzystać piekielne płomienie na swój własny użytek. Wyruszamy więc z ekipą nakopać wszystkim szkieletom, zombie i innym paskudnym pokrakom.

Jak to w grach typu RPG bywa, wita nas oczywiście edytor postaci, który tutaj jest raczej bardzo skromny. Ograniczamy się do wyboru płci, jednej z pośród kilku facjat i stylu fryzury. Bez zbędnych ceregieli przechodzimy do właściwej rozgrywki. Na wstępie od razu dostrzegamy, że otwartego świata w tej pozycji nie uświadczymy. Od początku do końca gry rozgrywka toczy się głównie w ciasnych ścieżkach. Tylko czasem mamy okazję rozprostować kości na kawałku otwartej przestrzeni.

Bound by Flame, co mnie zaskoczyło, jest dość trudną pozycją pod względem walki. Wynika to z tego, że nasza postać musi rypnąć pokrakę naprawdę sporą liczbę razy, a przeciwnicy mają nas przeważnie na około 3-4 ciosy. Prowadzi to do tego, że walcząc musimy naprawdę uważać na to, co i jak robimy. Pojedynek opiera się więc najczęściej na kilku naszych atakach, parowaniu rywala i znowu przechodzeniu do ofensywy. Każdy błąd może nas sporo kosztować. Nie jest to oczywiście poziom Dark Souls, ale na pewno jest dość ciężko. Przynajmniej za pierwszym przejściem.


Skoro jesteśmy przy potyczkach, przyjrzyjmy się czym możemy robić krzywdę. Twórcy gry oddali w nasze ręce dwa, nazwijmy to, style. Pierwszy z nich to posługiwanie się bronią oburęczną, czyli wszelakie miecze, topory i młoty. Walka nimi jest powolna (szczególnie dwoma ostatnimi), jednak ataki zadają dużo obrażeń. Drugi styl to wywijanie sztyletami. Tutaj bohater zasuwa jak przecinak, jednak aby powalić przeciwnika będziemy musieli trochę dłużej klepać na padzie przyciski.

Dodatkowo podczas starcia możemy użyć kuszy, która na pewno przydaje się na dystans, oraz rozstawić pułapki własnej roboty. To wszystko składa się na typ prowadzenia pojedynku, który na myśl przywodzi Wiedźmina 2. Rzecz jasna polska produkcja jest zdecydowanie lepsza od Bound by Flame. Warto jeszcze zaznaczyć, że tutaj wprowadzono tryb skradania się. Poprzez wciśnięcie lewej gałki nasz bohater kuca, dzięki czemu niezauważeni możemy podejść przeciwnika i jednym ciosem dość znacznie uszczuplić jego pasek życia. Jest to dość ciekawy element, jak na taką grę i nie raz się przydaje.

Cała reszta rozgrywki to już raczej standardowy RPG. Przemierzając świat natykamy się na zadania, które dzielą się na główne, związane z fabułą, oraz poboczne, które wynagrodzą gracza złotem czy doświadczeniem. Tych drugich jest skromna ilość i polegają na znalezieniu jakiegoś przedmiotu, porozmawiania z konkretną postacią czy ubiciu stwora. Nic wybujałego, questy dodatkowe bez problemu robi się „przy okazji”. Kwestie dialogowe są dość rozbudowane i nawet w kilku momentach gry przyjdzie nam dokonać wyborów moralnych, co mnie miło zaskoczyło.


Przemieszczając się korytarzami, poza walką z wszelkiego rodzaju monstrami, zbieramy również różnorakie przedmioty. Standardowo znajdziemy broń i ekwipunek, ale pojawiają się również składniki potrzebne do tworzenia mikstur życia, pułapek czy bełtów do kuszy. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość samodzielnego składania wspominanych przedmiotów ze zdobytych itemów. Mało tego, jeśli zabraknie nam jakiejś części, to w głównym menu możemy je „wyprodukować” za opłatą w złocie. Taka sytuacja sprawia, że mając walutę jesteśmy praktycznie samowystarczalni i handlarze są nam zbyteczni. Da się też ulepszać swoje bronie i elementy zbroi, aplikując im różne efekty, takie jak większy atak/obrona, podpalenie przeciwnika, odporność na magię i inne.

Zostaje system levelowania, który w Bound by Flame nie jest specjalnie rozbudowany. Mamy trzy drzewka odnoszące się do walki bronią oburęczną, posługiwania się sztyletem, kuszą i skradaniem się oraz do zdolności władaniem płomieniami. W drzewkach odblokowujemy kolejne ulepszenia danej ścieżki wydając na nie punkty uzyskane za zwiększenie poziomu postaci. Chodzi o poprawienie szybkości ataku, rzucania czarów, zadawanie większych obrażeń i tak dalej.

Cała gra jest podzielona na trzy akty, z których każdy dzieje się w zupełnie innej lokacji. Nowe środowisko pociąga za sobą rzecz jasna innych przeciwników, którzy znacznie się od siebie różnią zarówno w kwestii wizualnej, jak i pod względem prowadzenia z nimi walki. Zaliczenie całej gry zajmuje około kilkanaście godzin, w zależności jak szybko rozpracujemy potyczki z wrogami. Chciałbym tutaj przestrzec przed ostatnim bossem – starcie z nim jest maksymalnie przegięte, a nie można się cofnąć, aby kupić mikstury życia, więc polecam pomyśleć o tym wcześniej.


Bound by Flame to bardzo skromny RPG pod względem questów, rozbudowania świata i dopakowywania postaci, jednak wymagający w kwestii walki. Szczerze powiedziawszy byłem miło zaskoczony tą produkcją, ponieważ spodziewałem się taniego, bardzo średniego tytułu, a dostałem coś całkiem udanego, co nawet mnie wciągnęło na dłuższą chwilę. Osobom lubującym się w takich grach polecam sprawdzić, myślę, że się nie zawiodą.

Kopię gry do recenzji dostarczył Xbox


Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.