Mógłbym pisać o tych wszystkich rekordach sprzedaży nowej części Call of Duty, o genialnym trybie wieloosobowym, czy też „najlepszym singlu ever”. Jednak tego nie zrobię, bowiem Modern Warfare 2 nie jest grą idealną, ani godną zachwytu pod każdym względem. Jednak nie posiadać jej w swojej biblioteczce z grami, to grzech na miarę rozlania zimnego piwa w upalny dzień.
Call of Duty przyzwyczaił nas do widowiskowości oraz hollywoodzkiego podejścia do sprawy. Dlatego też mamy niezbyt skomplikowaną, przyjemną fabułę, cechującą się ciekawymi zwrotami akcji. Pięć lat po wydarzeniach z czwartej odsłony serii świat znów staje przed kryzysem militarnym. Główny sprawca poprzedniego zamieszania, Imran Zakhaev, co prawda nie żyje, lecz w ślady zbrodniarza poszedł jego były współpracownik, Vladimir Makarov. By powstrzymać groźnego terrorystę, rząd Stanów Zjednoczonych wysyła do akcji specjalną jednostkę militarną Task Force 141. Od tej pory losy pokoju na świecie spoczywają w naszych rękach.
 Stare dobre Call of Duty czy uporczywe deja vu? Takie pytanie chodziło mi po głowie na początku gry. Bo z jednej strony dostajemy sprawdzony, bardzo dobry wzór, z drugiej zaś coś, co mało zaskakuje. Rozgrywka, wykonanie, założenia – wszystko to już widziałem. Niemniej w końcu dałem się porwać i zabawa stała się świetna. Z małym „ale”. Modern Warfare 2 to jedna z najbardziej dynamicznych gier akcji na rynku – to nie ulega wątpliwości. Jednak mimo świeżych misji i równie oryginalnych patentów (bez spoilerów), brakuje więcej nowych elementów w samym bieganiu i strzelaniu. Jak choćby możliwości prowadzenia ognia zza osłon i większej swobody. Liniowości gry nie uznaje za jakiś większy minus, lecz gdy w misji skradankowej nie mogę wczołgać się pod samochód lub też znaleźć dogodniejszej drogi ominięcia patrolu, to jest to z pewnością niepotrzebne ograniczanie grającego.
Przykładny film akcji zawsze rzuca bohaterów po całym świecie, by podkreślić rozmach i urozmaicić produkcje. Tak też uczyniło Infinity Ward. Zwiedzimy brazylijską favelę, przemarzniemy na kość w burzy śnieżnej, a w pustynnej niemal poczujemy piasek w zębach. Zmiana miejsc i klimatów intryguje, skutecznie zapobiegając nudzie. Ta, nawet i bez roszad lokacji, nie wkrada się ani na moment. Gra po prostu kipi akcją niemal na każdym kroku, spowalniając tu i ówdzie byśmy mogli zaczerpnąć powietrza. Dominują misje „full kontakt”, ale pojawiają się także wolniejsze, na wzór legendarnego już zadania z czwartej części w Prypeci.
Najbardziej wyczekiwana gra roku, najbardziej zawiodła w kwestii długości kampanii. Na poziomie Regularnym zabiera nam zaledwie pięć godzin życia. Na najwyższym zaś… dwie godziny więcej. Osobiście cieszę się, iż stopnia trudności nie wyśrubowano, a granaty, czy skrypty odpowiadające za pojawianie się przeciwników, nie dokuczają jak poprzednio. Jednak tak krótki czas gry nie może się podobać.
 Żywotności tytułowi dodaje tryb kooperacyjny. Nie dotyczy on jednak samej kampanii. Deweloperzy stworzyli coś na wzór Terrorist Hunt znanego z Rainbow Six: Vegas 2. Tu również poruszamy się po wybranych lokacjach i mamy za zadanie wyeliminować określoną liczbę przeciwników. Ale nie tylko. Możemy także wspólnie z partnerem ukończyć misje skradankowe, bądź pośmigać na skuterach śnieżnych. Ciekawe jest wspieranie kolegi z powietrza za pomocą znanego z czwartej części samolotu AC 130. Potyczki nie są długie, ale sprawiają dużo frajdy. Mimo wszystko twórcy mogli skupić się bardziej na długości kampanii i tam także dorzucić kooperację.
Dla wielu najistotniejszym aspektem Call of Duty stał się tryb wieloosobowy. Mnie on osobiście najbardziej urzekł w trzeciej, podobał się w czwartej, gdyż był całkiem nowy, ale przez kolejne części (w tym także Quantum of Solace) zwyczajnie znudził. Jedni powiedzą, że ideału się nie zmienia, drudzy zaś, że bez większych zmian w następnej odsłonie jest nudno. Ja należę do tych drugich. Generalnie wolę w multiplayerze poruszać się również za pomocą pojazdów (których tu brak) i nie mam ochoty ginąć od dwóch strzałów, niekiedy bez szans na ucieczkę za winkiel, a czasem wręcz na wyciągnięcie broni po sprincie - głównie przez różnice pingów i czajenie się przeciwników.
Większa ilość życia na pewno by mnie przekonała – choćby dzięki odpowiedniemu perkowi, ale takowy wyparował. Nie mam zamiaru oceniać gry przez ten pryzmat, bo - bądź co bądź - lubię pobawić się w trybie online i uważam go za dobry, lecz wtórny i na dłuższą metę frustrujący, do czego przykłada się również koszmarnie długo trwający matchmaking. Podobają mi się natomiast nowe gadżety, jak ręcznie sterowane rakiety, helikopter, z którego możemy strzelać własnoręcznie, czy ogólny klimat wojny, gdy wszystko dookoła wybucha, a nad nami fruwają kolejne jednostki latające. Jednak to i kilka kosmetycznych zmian w perkach oraz killstreakach, to na dzień dzisiejszy za mało żebym zrzucił Battlefielda z tronu czy Halo z drugiego miejsca.
 W dobrym stylu powraca silnik gry, oferujący super płynną animację oraz bardzo dobrą grafikę. Wykonanie nie rozwala na łopatki, miejscami oferując niedostateczną ilość detali czy dość dziwną kolorystykę, ale stanowi świetną całość w połączeniu z efektami świetlnymi, eksplozjami tudzież animacjami postaci, utrzymując wszystko w zgranym porządku. Dorzucając do tego znakomitą muzykę, za którą stoi jeden z moich ulubionych kompozytorów (Hans Zimmer), oraz pierwszoligowy voice-acting - mamy naprawdę rewelacyjny spektakl w dziedzinie gier akcji. Zastrzeżenie jedynie można mieć do niektórych momentów, gdzie efekty dźwiękowe z muzyką „przekrzykują” się nawzajem.
Jako fan gier i filmów akcji, na Modern Warfare 2 zawiodłem się tylko pod względem długości kampanii. Jako fan gier multiplayerowych nie zawiodłem się wcale, bo niczego po tej produkcji nie oczekiwałem. A jako fan gier w ogóle, cieszę się, że takie tytuły wychodzą i kopią zady komercyjnym pozycjom z innych branż. Bardzo mocna „dziewiątka”, to według mnie najsłuszniejsza ocena dla tej gry.

| Komentarze | Dodane przez pinio360 w dniu - 2009-11-30 15:37:52 Ocena tej gry w większości serwisów została zawyżona jak tutaj. Uważem, że kampania jest za krótka i gorsza od poprzedniej. Graficznie nie ma rewelacji nawet HD nie ma, tylko te 60 klatek na sekunda która czasem jak się dużo dzieje i tak spada do 30, a ocena i tak dana 9/10. Ciekawe za co? Co do multi wciąga jak poprzenie są plusy ale z poprzednią częścią rewelacji też nie ma. Moja ocena to 6/10 tylko ze względu na multi. Dodam, że gram.pl bardzo dobrze ocenił ten tytuł. Bo tak naprawdę jest to taki odgrzewany kotlet który i tak każdemu smakuję ale to będzie do czasu...
| Dodane przez pinio360 w dniu - 2009-11-30 16:36:18 Następne to special-ops, faje się gra ale żeby z kimś zagrać trzeba się ustawiać bo nie ma wyszukiwarki w trybie publicznym, to już kpina. Treyarch dało sobie z tym radę i to na 4 osoby w zombie. W multi także zabrakło robudowanej statystyki z poziomuy gry gdzie nie ma kto co i jak w jakim trybie tylko ogólnie, a i nie ma strony internetowej ze statami to już totalne dno. Niby taka gra ustawiona na multi, a nie ma tego! PS. Osobną sprawą jest tłumaczenie na polski kto to robił to korzystał z tłumacza google albo był tak pijany że nie widział co piszę. Dodam że można przetłumaczyć grę na polski wraz z dubbingiem daje przykład Uncharted 2.
| Dodane przez malysobol w dniu - 2009-12-02 23:42:45 dziwne bo jak juz grasz to jojczysz ze online to w to g.no grac sie nie da a tu taka ocene dajesz za online cos tu Żuberek jest nie Halo powiec kazali Ci taka ocene wystawic ?
| Dodane przez Habit75 w dniu - 2009-12-05 21:04:04 pino360 co ty pieprzysz? 6/10? To jaką grę ocenisz na 9/10? Albo co dasz Vampire Rain albo Crash Time? Poza tym mówisz, że multi wciąga to ci ci kufa nie pasi? A co do leaderboardu to masz wszystko zawarte w grze to co jeszcze? Może na komórkę i GPS chciałbyś leaderboarda?
| Dodane przez marcin20p w dniu - 2009-12-07 22:44:05 Ja powiem krótko... Najlepszy film sensacyjny ostatnich lat
| Dodane przez pinio360 w dniu - 2009-12-08 13:03:15 Teraz wychodzi ze gra od hu*ja ma bugów itp http://www.ps3news.com/PS3-Hacks/videos-modern-warfare-2-ps3-glitches-hacks-and-patch-updates/ p.s. pamiętacie jak fourzerotwo pisałem na twiterze ze bety nie będzie bo oni zatrudnili graczy niby specjalistów od szukania gliczów, no i mamy teraz prawdziwi gliczerzy bez kapuchy i znajdują tego przy czym uprzykrza innym graczą grę ale za to winić IW a nie nich!!! A postawa M$ w tej kwestii to że będą blokować użytkowników ze gliczowanie, jedyne sony rozsądne i nie będzie bo z jakiej racji mają blokować graczy którzy nie oni spieprzyli grę a IW ciekawe czy na wiosne w nagrodę za dużą sprzedaż dadzą wam DLC za 800 czy za 1200 m$p Te studio IW ssie... rzną nas równo, na dlc nie nabiorą mnie bo prawda jest taka że przy takich zyskach powinny nam podziękować w DLC jak przy unczarted 2, a nie rznąć dalej oby do BF 2 i MoH bo następnej tej gry z tej serii nie kupie. Pozdrawiam
| Dodane przez pinio360 w dniu - 2009-12-08 13:08:36 @Habit75 - jesli było by na w necie to na komórce byś mógł wyświetlić. z gps cię poniosło widać że brak ci wiedzy na ten temat i nie wiesz do czego to jest. Więc zapoznaj się z http://pl.wikipedia.org/wiki/Global_Positioning_System
| Dodane przez pinio360 w dniu - 2009-12-08 13:31:28 Dodam, że muzyka jest najlepiej zrobiona w tej grze nie mam do niej zastrzeżeń. Następne to Cod4 wytyczył nowe kierunki i byłem przełomem w świecie gier ale niestety druga część okazła się dla mnie słaba są lepsze gry w które można grać... wyjechali tylko na tytule w tej wersji nic więcej.
| Dodane przez Habit75 w dniu - 2009-12-08 23:43:36 ja pierdziu, Przeczytaj sobie to może coś załapiesz: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ironia
|
Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
|