Moda na odÅ›wieżanie klasyków trwa w najlepsze, kolejnÄ… ofiarÄ… padÅ‚o GoldenEye rodem z Nintendo 64. Choć ekipa Eurocom, która podjęła siÄ™ tego zadania, wypuÅ›ciÅ‚a rzeczony remake już rok temu na konsolÄ™ Nintendo Wii, to dopiero teraz zdecydowano siÄ™ przenieść go na Xboksa 360 i PlayStation 3. Rok oczekiwania postanowiono zrekompensować graczom nie tylko lepszÄ… jakoÅ›ciÄ… grafiki, ale też dodatkowym trybem oraz rozbudowanÄ… rozgrywkÄ… wieloosobowÄ…. 
WÄ…tek fabularny nie ulegÅ‚ zmianie, choć przystosowano go do obecnych standardów, zmieniajÄ…c m.in. obsadÄ™, w której gÅ‚ównÄ… rolÄ™ odgrywa Daniel Craig, wcielajÄ…cy siÄ™ w Jamesa Bonda. Akcja rozpoczyna siÄ™ w 1986 roku, podczas misji, w trakcie której agenci 006 oraz 007 majÄ… za zadanie zniszczyć fabrykÄ™ chemicznÄ… na terytorium ZwiÄ…zku Radzieckiego. Sprawy jednak mocno siÄ™ komplikujÄ… i w rezultacie agent 006 ginie, a Bond musi ratować siÄ™ ucieczkÄ…. To typowa, zresztÄ… dobrze już znana przygoda Jamesa Bonda. Mamy dużo akcji, mniej lub bardziej przewidywalne zwroty, a do tego odwiedzimy najróżniejsze zakÄ…tki Å›wiata.
Rozgrywka pozostaje przy tym do bólu liniowa. Podążamy Å›ciÅ›le okreÅ›lonÄ… Å›cieżkÄ… i nasze decyzje ograniczajÄ… siÄ™ do tego czy spróbujemy najbliższych wrogów wyeliminować po cichu, czy zwyczajnie zrobimy wejÅ›cie w stylu Rambo. Drugie rozwiÄ…zanie, choć obarczone dodatkowymi przeciwnikami do wyeliminowania, sprawdza siÄ™ nad wyraz dobrze, jeÅ›li posiadamy przy sobie odpowiedni arsenaÅ‚. Grze zwyczajnie brakuje argumentów, by nakÅ‚onić nas do skradankowego stylu.
DostaliÅ›my całą masÄ™ różnorakich broni, ulepszonych przez celowniki optyczne, granatniki itp., ale zapomniano o gadżetach! Fakt, nowy Bond (kreowany przez Craiga) nie jest już takim gadżeciażem jak poprzednicy i podobnie jak w grze, ostatecznie jego akcje koÅ„czÄ… siÄ™ jatkÄ…. W Reloaded naszym najlepszym gadżetem jest smartfon. Możemy dziÄ™ki niemu zadzwonić do przeÅ‚ożonych z MI6, zhakować drzwi, cyknąć fotkÄ™ i (co zdecydowanie najlepsze) wÅ‚amać siÄ™ do automatycznych wieżyczek i wycelować je w naszych wrogów. PiszÄ…c to niestety mocno ubarwiam rzeczywistość, bowiem tak naprawdÄ™ wszystko dzieje siÄ™ automatycznie. Nie ma przy tym żadnych mini gier czy lekkich Å‚amigÅ‚ówek. WyciÄ…gamy telefon, wciskamy guzik i tyle.

Z racji tego GoldenEye 007: Reloaded należy postrzegać gÅ‚ównie jako strzelankÄ™, która bardzo przypomina Call of Duty. Widać, że twórcy postanowili czerpać od najlepszych i momentami grÄ™ można bardzo Å‚atwo pomylić z wojennÄ… seriÄ…. Postać porusza siÄ™ pÅ‚ynnie, ale bronie praktycznie nie majÄ… odrzutu – co wpÅ‚ywa korzystnie na dynamizm, a zdecydowanie obniża realizm. Nie możemy skakać (jak w klasyku), a podczas celowania w przysiadzie automatycznie wychylamy siÄ™ ponad osÅ‚onÄ™. Puszczenie i ponowne wciÅ›niÄ™cie przycisku celowania naprowadzi nas na najbliższy cel. Do tego, co jakiÅ› czas, mamy możliwość wejÅ›cia do pomieszczenia w zwolnionym tempie.
PiÄ™tÄ… achillesowÄ… sÄ… przeciwnicy, którym czÄ™sto brakuje piÄ…tej klepki. To nie zauważajÄ… nas, gdy przebiegamy zaraz obok, to znów potrafiÄ… przeskakiwać przez jednÄ… barierkÄ™ w tÄ™ i z powrotem. NaprawdÄ™, nie trzeba być agentem 007 żeby poradzić sobie z takimi przeciwnikami. CiekawostkÄ… sÄ… dodatkowe cele misji, które zmieniajÄ… siÄ™ w zależnoÅ›ci od tego na jakim poziomie trudnoÅ›ci jÄ… przechodzimy. UkÅ‚onem w stronÄ™ pierwowzoru z N64 jest poziom trudnoÅ›ci nazwany 007 Classic, który, w przeciwieÅ„stwie do wspóÅ‚czesnych trendów z samoodnawialnym życiem postaci, zostawia nas z dwoma, nieregenerujÄ…cymi siÄ™ paskami (kamizelka i życie).
Dodatkowym trybem, który twórcy przygotowali specjalnie z myÅ›lÄ… o Reloaded jest „MI6 Missions”. Jest to swego rodzaju przedÅ‚użenie kampanii. Znajdziemy tu cztery typy misji: Assault, Defense, Stealth i Elimination. Przyjdzie nam wiÄ™c odpierać fale nacierajÄ…cych wrogów, eliminować ich po cichu etc. Za wykonane zadania otrzymujemy gwiazdki, które odblokowujÄ… kolejne misje lub postacie i tryby do rozgrywki wieloosobowej.
Multiplayer w 007 Reloaded jest dopracowany we wszystkich elementach za wyjÄ…tkiem jednego, najistotniejszego – kodu sieciowego. PrzechodzÄ…c do trybu wieloosobowego zaraz po skoÅ„czeniu singla odczujemy dużą stratÄ™ pÅ‚ynnoÅ›ci. Można siÄ™ do tego przyzwyczaić i po pewnym czasie zwyczajnie nie zwracać na to uwagi, lecz twórcy mogli siÄ™ jednak bardziej przyÅ‚ożyć. Tym bardziej, że pozostaÅ‚e elementy wykonano naprawdÄ™ atrakcyjnie z perspektywy gracza. Do naszej dyspozycji oddano ponad 40 postaci ze Å›wiata Jamesa Bonda, znanych z filmów i książek. Co wiÄ™cej, nie sÄ… to jedynie skórki różnicujÄ…ce wyglÄ…d postaci, gdyż każda z nich posiada zestaw specyficznych umiejÄ™tnoÅ›ci, wyróżniajÄ…cych jÄ… spoÅ›ród innych. Oddjob dla przykÅ‚adu regeneruje szybciej obrażenia, jest odporny na wybuchy i potrafi rzucać swoim melonikiem!

Mamy tu również popularne, konfigurowalne perki, które odblokowujemy za zdobywanie wyższych poziomów. Po jednej mapie może biegać aż 16 graczy (w wersji na Wii byÅ‚o tylko 8), a w trybach rozgrywki można dowolnie przebierać. SÄ… zwykÅ‚e deathmatche, możemy bawić siÄ™ w zajmowanie terytoriów, czy w bardzo ciekawy Golden Gun, w którym zabijamy tytuÅ‚owÄ… broniÄ…. Dla wielbicieli klasyka pozostawiono możliwość czteroosobowej gry na podzielonym ekranie. Przyda siÄ™, bo czasami trudno znaleźć wiÄ™kszÄ… ekipÄ™ na serwerach.
GoldenEye 007: Reloaded niestety nie jest hojnÄ… grÄ… jeÅ›li chodzi o obdarowywanie osiÄ…gniÄ™ciami. Na wszystko trzeba sobie tu zapracować i nawet za zaliczenie gry na wysokim poziome trudnoÅ›ci nie otrzymamy nic wiÄ™cej, a jedynie 10 punktów Gamerscore. Å»eby otrzymać ciekawsze wynagrodzenie, musimy podejmować siÄ™ wykonania zadaÅ„ pobocznych, a później spÄ™dzić nieco czasu w grze wieloosobowej.
Od strony graficznej Reloaded prezentuje siÄ™ przyzwoicie, choć caÅ‚e otoczenie wydaje siÄ™ być sztuczne. Archaizmy, takie jak ciaÅ‚a znikajÄ…ce po trzech sekundach od zabójstwa, sprawiajÄ…, że trudno jest nam w peÅ‚ni wejść do Å›wiata gry. Poziomom zdecydowanie brakuje szczegóÅ‚ów. Fajnie wypadajÄ… za to przerywniki filmowe. UdźwiÄ™kowienie jest w porzÄ…dku, raczej nie ma siÄ™ do czego przyczepić. Do tego gÅ‚osy podÅ‚ożone przez Daniela Craiga czy Judi Dench dajÄ… nam klimatycznego kopa. Na deser pozostaje nieÅ›miertelny utwór Goldeneye, który, choć w innym wykonaniu, nic siÄ™ nie zestarzaÅ‚.

TrzymajÄ…c siÄ™ alkoholowych preferencji gÅ‚ównego bohatera, po zagraniu w GoldenEye 007: Reloaded nie jestem wstrzÄ…Å›niÄ™ty, a co najwyżej zmieszany. Ciężko bowiem jednoznacznie ocenić ten tytuÅ‚. Z jednej strony jest tutaj wiele niedopracowanych elementów, które przy znanej i dużej konkurencji na tym poletku powinny automatycznie stawiać GoldenEye na straconej pozycji. Z drugiej jednak strony widać, że w kilku kwestiach twórcy naprawdÄ™ starali siÄ™, by stworzyć coÅ› wiÄ™cej niż kolejnego Å›redniaka. Jednak to nie wystarczy, by zawojować rynek.

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.