Ankieta

Odpowiedź Microsoftu w sprawie Xbox Live jest:






Zwiastuny:
Loading...




Marvel Ultimate Alliance 2
Napisał: syriusz.b   
15.11.2009.


                                                               Recenzja     Zapowiedź     Poradnik      Galeria     Lista Osiągnięć     Wywiad XCN

Chyba każdy w dzieciństwie miał jakiegoś ulubionego superbohatera, a komiksy z nim w roli głównej zajmowały wszystkie półki razem z figurkami i innymi gadżetami. I pewnikiem w wielu przypadkach była to postać z uniwersum Marvela. Do mnie Superman i reszta kompanii z DC jakoś nigdy nie przemawiali. Gdy na rynku pojawiło się już kilka tytułów, w których Spider-man czy Wolverine grali pierwsze skrzypce, ktoś wpadł na genialny pomysł – mamy tylu bohaterów, po co ograniczać się do jednego? I tak w 2006 roku mogliśmy zagrać w Marvel Ultimate Alliance, a kilka lat później dostajemy kontynuację. Czy udaną?

Za grę odpowiada Vicarious Visions – ekipa, która zatrudniana jest najczęściej, gdy komuś nie chce się robić edycji na konsole przenośne lub sprzęty z poprzedniej generacji. Czasem dostają okazję do wykazania się na potężnych maszynach, czyli m.in. Xboksie 360. Znając te fakty nie byłem pozytywnie nastawiony oczekując na przesyłkę. Jedyny tytuł, jaki kojarzyłem z tymi twórcami to Guitar Hero w wersji na DSa. Na całe szczęście nie wyszło tragicznie.


Główny temat to tzw. „wojna domowa”, dość ważne wydarzenie w uniwersum Marvela. W ogólnym skrócie - rząd USA wydaje rozporządzenie, w którym nakazuje rejestrację wszystkich ludzi z mocami, łącznie z podaniem prawdziwej tożsamości. Dość szybko stajemy przed wyborem – pójść w ślady Tony’ego Starka i podpisać „umowę” z władzą czy siłą utorować sobie drogę do ucieczki i odnaleźć Kapitana Amerykę, który stoi na czele ruchu oporu. Nie jest to jedyny wybór w grze, ponieważ podczas dialogów często mamy trzy możliwe postawy: agresywną, spokojną i dyplomatyczną. To od nas zależy, co powiemy i trzeba się liczyć z konsekwencjami tych słów. Ale czy na pewno?

Właśnie tu pojawia się pierwszy minus, bo efekt danego wyboru powinien być jakoś zauważalny wraz z rozwojem historii, a tutaj nawet nie mamy pewności czy zmiana nastawienia coś w ogóle dała. Zresztą podobnie jest z rozwojem naszych herosów. Marvel Ultimate Alliance 2 to gra akcji – kontrolujemy czteroosobową ekipę, walczymy z przeciwnikami, co jakiś czas rozwalamy bossa, a jeśli znudzi nam się któryś z naszych superbohaterów, to w każdej chwili możemy wejść do menu i wymienić go na innego. W tym wszystkim są też elementy znane z RPG, czyli jakieś poziomy, ulepszenia i różne bonusy. W rzeczywistości po pierwszych 30 minutach kompletnie przestałem zwracać na to uwagę i nie jest to kwestia lenistwa – bez sprawdzania nie miałem problemów z pokonywaniem kolejnych etapów. Z czasem dodatków typu „z każdym ciosem zabierasz o 10% więcej energii” jest tyle, że aż nie chce się ich zmieniać.

Jakieś nowości? Zmiany w rozgrywce, o których twórcy chwalili się na długo przed premierą? Jest, jedna… System fuzji pozwala nam na łączenie ataków specjalnych dwóch różnych wojaków. Są trzy rodzaje takich kombinacji: wycelowana w konkretnego oponenta, eliminująca wszystko wokół naszych postaci i taka, w której sterujemy jednym z bohaterów, a ten (wraz z drugim) niszczy wszystko, co stanie mu na drodze. Przykładowo możemy sprawić, iż Rosomak za pomocą swych ostrzy rozszczepi błyskawice wycelowane w niego przez Sztorm, a Ben Grimm rzuci w kogoś wyrwanym kawałkiem betonu, na którym pełno ładunków z pozdrowieniami od Deadpoola.

Przy okazji warto wymienić jeszcze kilka osobistości z ogromnego uniwersum, jakimi możemy zagrać. Są to m.in. cała Fantastyczna 4, Spider-man, Daredevil, Gambit, Luke Cage, Iron Fist (ekskluzywnie dla X360), Ms. Marvel i wiele innych. Chyba nikt nie będzie miał problemów ze skompletowaniem drużyny marzeń. Wracając do fuzji - wszystkie te akcje wyglądają świetnie, lecz by nie było za łatwo, to do ich użycia musimy naładować specjalny pasek, powiększający się dzięki normalnej walce.

Nie ma tu okropnie trudnych zagadek logicznych itp. Ograniczają się one do przesunięcia czegoś w odpowiednie miejsce lub zniszczenia określonej liczby danych urządzeń. Przez większość czasu tylko i wyłącznie chodzimy, eliminujemy kolejnych wrogów, eksperymentując przy tym z innymi bohaterami i kombinacjami fuzji. Jeśli komuś granie w pojedynkę w coś takiego wydaje się okropnie nudne, to twórcy przewidzieli możliwość zabawy w kooperacji do czterech osób.


Graficznie jest średnio. Mamy całkiem ładne postacie, mało szczegółów, mnóstwo kwadratowych obiektów, a przy ogromnej ilości efektów związanych z fuzją gra na kilka sekund gubi klatki. Niestety, ale dźwięków również nie można zaliczyć na plus. Możemy usłyszeć kwestie naszych rozmówców podczas dialogów, lecz gdy wybieramy jedną z odpowiedzi zapada cisza. Na dodatek wszystkich liczących na łatwe 1000 punktów GS muszę zawieść. "Calak" wymaga trochę czasu.

Marvel Ultimate Alliance 2 to świetna pozycja dla każdego fana uniwersum Marvela. Sporo bohaterów i mnóstwo godzin dobrej zabawy. Osobom, które szukają porządnej gry akcji może tutaj brakować większego zróżnicowania. Tworząc kontynuację twórcy częściowo wywiązali się z zadania – nie zepsuli fajnej rozgrywki i coś dorzucili. Niestety nie dodali za wiele i to widać. Mnie gra wciągnęła, ale ja do dziś mam gdzieś na strychu komiksy z Człowiekiem Pająkiem.




Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.