Ankieta

Najlepszy tytuł Summer of Arcade 2010 to:






Zwiastuny:
Loading...


SBK 08: Superbike World Championship
Napisał: syriusz.b   
26.08.2008.


                                                               Recenzja     Zapowiedź     Poradnik      Galeria     Lista Osiągnięć     Wywiad XCN

W ogromnej bibliotece gier obecnej generacji konsol trudno doszukać się wielu pozycji podobnych do recenzowanego tytułu. Zdecydowana większość producentów skupia się na wyścigach w samochodach, a o motocyklach kompletnie zapomina. Studio Milestone, próbując naprawić tę sytuację i zapełnić niszę, stworzyło SBK08 Superbike World Championship – czy słusznie?


Przeglądając poprzednie tytuły autorów SBK08 można zauważyć, że ekipa ta produkuje same pozycje wyścigowe - Evolution GT, Lamborghini FX (wyszło między innymi na pierwszego Xboksa), S.C.A.R, czy zeszłoroczna edycja Superbike World Championship. Niby mamy do czynienia z doświadczoną ekipą, ale żaden z ich tytułów nie okazał się komercyjnym sukcesem.


Głównym trybem rozgryki są tytułowe mistrzostwa Superbike World Championship. Nie ma tu bezmyślnej, nie trzymającej się kupy fabuły. Po prostu wybieramy jedną załogę, jak na przykład Ducati Xerox Team, oraz zawodnika, którym będziemy kierować przez szereg eventów. Wyłożono pieniądze na licencję, więc dla wspomnianej drużyny będą to Michel Fabrizio i Troy Bayliss. W sumie zawarto kilka ekip, a każda korzysta z innych maszyn. Oprócz Ducati są też przykładowo Yamaha, Suzuki, Honda, Kawasaki. Zdecydowanie jest w czym wybierać.

Po ustawieniu wszystkiego przychodzi czas na pierwszą imprezę. Głodny „czystej” rozgrywki od razu chciałem się ścigać, ale zamiast tego przywitał mnie trening. Po nim były dwie rundy kwalifikacyjne, kolejny trening, superpole, rozgrzewka i dopiero wtedy mogłem przystąpić do dwóch wyścigów przewidzianych w danym kraju. Długo to trwa. Pomijając lekką frustrację przejdźmy do samej jazdy. Tor miał długą prostą na starcie, więc bez większego zastanowienia wziąłem się za wyprzedzanie. W pewnym momencie strzałka u góry niebezpiecznie zmieniała kolor z zielonego na pomarańczowy. Gdy wreszcie zacząłem zwalniać i idealnie wchodzić w zakręt ktoś, używając kolokwializmu, wjechał mi w tyłek i było po zawodach... Motor poleciał hen przed siebie, a zanim wróciłem na tor wszyscy byli już za daleko.

Generalnie sama droga od uruchomienia gry do ważnych zawodów była męczarnią, a tu jeszcze taka niespodzianka. Do tego loadingi trwają strasznie długo. Co prawda nie ma ich dużo, ale czeka się i czeka. Najbardziej dobija bezmyślne AI rywali, którzy cały czas jadą swoją trasą i mało ich obchodzi, że zaraz obok wryje się w nich ktoś Hondą. O sterowaniu nie ma co się rozpisywać, bo w zasadzie korzystamy tu głównie z analoga i obu spustów. Nie wiem jednak co za inteligentna osoba wymyśliła, że pod RB będzie patrzenie wstecz. Dla mnie osobiście takie rozwiązanie jest okropnie niewygodne (spusty wciskam palcem wskazującym, więc jednego wyżej brakowało), a po drugie nasz zawodnik tak się odwraca, że zasłania praktycznie cały widok. Oczywiście są inne kamery, lecz jakoś nie przypadły mi do gustu.

Pomiędzy wyścigami możemy zmieniać ustawienia pojazdu, dostosowywać je do pogody żeby jechało się jak najwygodniej. Po kilku próbach kompletnie przestałem zajmować się tym i nie interesowało mnie czy bardziej stawiam na prędkość, czy na przyspieszenie, a kwalifikacje i treningi przeskakiwałem od razu do wyścigu. Zaczynałem z ostatniej pozycji, ale przynajmniej nie traciłem czasu - pierwsze miejsce można wywalczyć bardzo szybko.

Po przygodzie z próbą zdobycia mistrzostwa załączyłem wyzwania i pojawiło się małe światełko w tunelu. Za wykonanie zadania, oprócz medalu, dostaje się kartę do wyboru, a ona coś odblokowuje - taka zachęta do dalszej zabawy. Gdy człowiek wie, że może coś zdobyć, to jakoś chętniej się jeździ bez przerwy. Chodzi konkretniej o różne drobnostki, typu filmy oraz fotki z prawdziwych wyścigów, ale jest też osobna kategoria dla zdjęć dziewczyn z parasolkami.


Wypada też wspomnieć o oprawie audiowizualnej. Jest słabo. Jedynie motory i kierowcy wykonani są przyzwoicie (ale bez rewelacji), reszta to poprzednia generacji w dosłownym tego słowa znaczeniu. Deszcz wygląda nawet fajnie, pozostałe elementy są po prostu beznadziejne. I do tego motory słabo brzmią – tutaj twórcy mogli jakoś zaszaleć na korzyść, ale niestety nic z tego.

SBK08 jest grą skierowaną wyłącznie do zdesperowanych fanów dwóch kółek. Pozycja zawodzi mocno pod względem technicznym oraz najzwyczajniej w świecie nie sprawia dużo frajdy z grania. Jeśli nie kochasz motocykli, to nawet się nie zbliżaj. Pozostali mogą ewentualnie sięgnąć po ten tytuł, ale zbyt wiele radości również z niego nie będą mieli. Chyba lepiej poczekać i zobaczyć co z licencji MotoGP upichci Capcom.



Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.