Wyszukiwarka
Reklama
Panel użytkownika
Ankieta
Najlepsza gra 2016 roku na Xbox One:

Społeczność





The Amazing Spider-Man 2
Autor: Piotr Skubel   
14.07.2014.


                                                               Recenzja     Zapowiedź     Poradnik     Galeria      Lista Osiągnięć     Wywiad

Nowy Jork. Zachodzące słońce oblewa idealnie wyciosane prostopadłościenne bloki, składające się na miejską zabudowę. Gdzieś w oddali szybuje Człowiek Pająk, ku uciesze armii klonów robiących za mieszkańców Wielkiego Jabłka. Przemierzając niemal identyczne skrzyżowania, przecinające się pod kątem prostym, Spider-Man zauważa, iż przestępcy stali się mało ambitni i popełniają w kółko kilka tych samych do bólu oklepanych wykroczeń. Tak prezentuje się słynne amerykańskie miasto według studia Beenox. W 2014 roku dodajmy.


W ostatnim czasie nie ominął mnie żaden film inspirowany komiksami Marvela, łącznie z obejrzanym w dniu premiery Niesamowitym Spider-Manem 2. Ten był niezły, wręcz zadziwiająco dobry w porównaniu do pierwszej części, która dla odmiany nie trafiła zupełnie w moje gusta. Trzeba zaznaczyć, że twórcy gry dość mocno zainspirowali się wydarzeniami znanymi z wielkiego ekranu, co nie oznacza, że na nich poprzestali. Trochę wycięto, kilka scen dodano – można się nawet porządnie zdziwić pod koniec gry.

Rozgrywka toczy się w zasadzie na trzech płaszczyznach. Po pierwsze mamy dość swobodną eksplorację obszaru miejskiego, w którym możemy wykonywać proste aktywności poboczne czy zbierać znajdźki. Nie grałem we wcześniejsze produkcje Kanadyjczyków, dlatego ciężko mi się do czegoś odnieść, ale jedna sprawa jest nie do podważenia – huśtanie się na sieci między drapaczami chmur jest bardzo satysfakcjonujące. Dla fanów uniwersum znakomitym dodatkiem będzie też możliwość przeglądnięcia zebranych komiksów w sklepie prowadzonym przez samego Stana Lee.

W następnej kolejności wypada wspomnieć o samych misjach toczących się zwykle w osobnych, często klaustrofobicznych lokacjach. Nie są one przesadnie dobrze zaprojektowane, podobnie jak cele im towarzyszące. Może i mechanika walki nie jest najgorsza, ale też nie zaskakuje niczym specjalnym. Mamy więc nudny schemat polegający na obezwładnieniu konkretnej liczby bardziej lub mniej upierdliwego motłochu, aby ostatecznie zmierzyć się z jakimś bossem. Tych trochę się przewija, osobiście nie przepadam za tego typu pojedynkami i po przejściu gry zdania nie zmieniłem, niestety.


Ostatni wariant naszych poczynań to momenty, w których wcielamy się w skórę Petera Parkera. Jest ich niewiele, niewiele również wnoszą do zabawy, opierając się głównie na zupełnie nieistotnych drzewkach dialogowych (!). Ale fajnie, że są, bo daje to nadzieje na odświeżenie utartych schematów używanych powszechnie w tego typu grach. Pomysł był zacny, niestety wykonaniu zabrakło odpowiednio wysokiego poziomu. Być może pierwszy prawdziwie nextgenowy Spider-Man rozwinie tę ideę.

Aby nie było zbyt nudno, z biegiem czasu otrzymujemy dostęp do nowych umiejętności, które należy wykupić za specjalne punkty. Nie ma tego dużo, w dodatku część zdolności jest ściśle powiązana z zadaniami fabularnymi. Warto zaznaczyć, iż używany przez nas strój „awansuje” w trakcie zabawy na wyższe poziomy, co przejawia się m.in. w większej liczbie punktów zdrowia – jakoś nie przekonał mnie ten patent, ale może czepiam się na siłę.

To, co odpycha od nowego Spidiego tuż po włożeniu krążka, to toporne, pamiętające początki bieżącego stulecia menu. Render przewijający się w tle to jakiś śmiech, aż ciekaw jestem czy wygląda to podobnie na każdej platformie. Sama nawigacja również nie błyszczy, co tylko potwierdza, że Pająka przygotowywano w pośpiechu, byle tylko zdążyć (co się nie do końca udało) na premierę filmu.

Pewnie dla wielu osób ważna będzie kwestia grafiki, która może nie porywa, ale ostatecznie nie była taka tragiczna. Autorzy dość umiejętnie nakładają nowe filtry na obszar miejski co robi niezłe wrażenie i maskuje wiele niedoskonałości. Ostatecznie nawet modele przeciwników i tekstury otoczenia są akceptowalne, choć wiadomo, że można było wykonać ten element z większą starannością. Nie podobała mi się jednak zbyt stonowana paleta barw przez co odbiór jest gorszy już na starcie.


W zasadzie nie wiem komu mógłbym polecić najnowszą produkcję studia Beenox. Nie da się ukryć, że jest ona dość nudna, w dodatku nie zachwyca także w kwestiach technicznych. Nie jest to też produkt skierowany typowo dla młodszych, mniej wymagających odbiorców. Dlatego też ocena uwzględnia fakt, iż w sumie nie bardzo jest powód, by po tę pozycję sięgać, ani teraz ani po wyraźnej obniżce.

Kopię gry do recenzji dostarczył Xbox


Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.