|
Autor: Michał Bartczak
|
|
16.09.2007. |
W 1988 roku Atari wpadło na ciekawy pomysł - wyobraźmy sobie Amerykański football przeniesiony do odległej przyszłości, gdzie zawodnicy-maszyny poruszają się po boisku na gąsienicach, a piłka niespodziewanie wybucha. Tak zrodził się Cyberball. Popularność tego tytułu sprawiła, że rok później Atari wypuściło kontynuację zawierającą kilka poprawek i nowe tryby. Był to Cyberball 2072, który ukazał się na większość 8 i 16-bitowych platform, a od 5 września 2007 roku gra zawitała na Xboksie 360 za sprawą popularnej usługi Xbox Live Arcade. Czy warto wskrzeszać leciwy, choć w pewnych kręgach wspominany z rozrzewnieniem tytuł?
Rożne emocje towarzyszą odpalaniu niemal dwudziestoletniej gry w rozdzielczości HD, jedni uronią sentymentalną łezkę, drudzy zaczną podziwiać przed chwilą zjedzony obiad na ekranie telewizora - niestety, przy ożywianiu tego tytułu nie pomyślano o znaczącym poprawieniu oprawy AV - pikseloza bije z ekranu przypominając początki lat 90. Taki już urok odświeżania starych hitów retro, jednak nie możemy tego uważać za wadę - o to w końcu chodzi w kulcie klasyki.
Zasady są proste, każdy kto grał wcześniej w jakiekolwiek pozycje traktujące o Amerykańskim footballu powinien poczuć się jak w domu, starszym wyjadaczom nawet nie ma co przypominać bo zapewne dobrze pamiętają Cyberballa. Ciekawą innowacją jest wprowadzenie do gry wskaźnika nagrzania piłki - wraz z każdym blokiem naszej drużyny przez przeciwnika, podczas gdy jesteśmy w ofensywie, piłka się nagrzewa. Gdy osiągnie stan krytyczny, przy pierwszym lepszym spotkaniu naszego napastnika z obrońcą przeciwnej drużyny, wybucha niosąc za sobą szkodę w postaci śmierci zawodnika. Jak na tak starą grę cieszy mnogość taktyk, które możemy zastosować przed każdym zagraniem. Wprawdzie nowy Madden to nie jest, ale nie zapominajmy, że mamy do czynienia z tytułem wydanym niemal dwie dekady temu.
Pytanie, które chyba każdy zadaje sobie przed wydaniem cennych MS Points - Czy warto? Moja odpowiedź, mimo faktu, że gra jest archaiczna, a oprawa AV nie jest najwyższych lotów (wszak można było ją ładnie podciągnąć, dzięki czemu dużo by zyskała w oczach casual gamerów) brzmi tak: 400 MSP za powrót do przeszłości? Czemu nie! Gra na pewno zapewni sporo rozrywki, czy to podczas meczyków via Xbox Live, czy też podczas grania z kumplem przy jednej konsoli.

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
|
|
|