Ankieta

Od E3 2012 oczekujesz najbardziej:






Wideo:
Loading...


Czytaj o:
PlayStation 3

Golf: Tee It Up!
Autor: Marcin Pawłowski   
25.07.2008.


                                                               Recenzja     Zapowiedź     Poradnik     Galeria     Lista Osiągnięć     Wywiad XCN

Miłośnicy wbijania małej piłeczki do dołków nie są zbytnio rozpieszczani patrząc na bibliotekę tytułów Xbox Live Arcade. Golf: Tee It Up to dopiero druga pozycja traktująca o golfie, uchodzącym za elitarną dyscyplinę sportu. W oczekiwaniu na mającą ukazać się z końcem sierpnia nową odsłonę serii Tiger Woods od EA Sports warto może sięgnąć po mniej poważne podejście do machania metalowymi kijami.

Zabawę zaczynamy od stworzenia swojej własnej postaci, którą ruszymy na trawiaste pola. Kreator nie jest może tak rozbudowany jak w rasowych przedstawicielach gatunku RPG, ale daje kilka interesujących możliwości. Trzeba przede wszystkim pamiętać, że Golf: Tee It Up ujmuje ten sport w mocno kreskówkowy sposób. Dlatego też większość elementów wygląda jakby były wyjęte prosto z filmu animowanego. Przykładowo naszemu golfiście możemy dorobić królicze uszy albo założyć mu na stopy dziwne bambosze, w których pójdzie odbijać piłeczkę. Jest nawet specjalne Osiągnięcie za wylądowanie niedaleko kicającego zwierzaka mając na sobie taki właśnie ciekawy kostium.


Gra proponuje luźny klimat i dostępną dla każdego rozgrywkę, uproszczoną do granic możliwości, jednak dającą sporo satysfakcji w razie osiągnięcia perfekcji. Jeśli ktoś miał kiedykolwiek do czynienia z jakąś pozycją o tej dyscyplinie, to od razu poczuje się jak w domu. Po prostu gałką wybieramy odpowiadający nam tor lotu piłki (automatycznie dobierany jest kij), a następnie wciskamy kilka razy „A”. Najpierw startujemy wskaźnik na znajdującym się na dole ekranu pasku, potem zaznaczamy siłę uderzenia, a na końcu jeszcze próbujemy trafić w kreskę, oznaczającą optymalne miejsce przyłożenia kija. Każdy łapie to w mig. Dla bardziej wymagających przygotowano dodatkowe elementy. Jest wskaźnik wiatru, podpowiadający w pewnym stopniu gdzie powinniśmy skierować „celownik”, mamy też możliwość ustawienia punktu uderzenia na piłeczce, gdybyśmy chcieli ją nieco podkręcić lub podbić w górę. Najważniejsze wydaje się jednak specjalne walnięcie oraz funkcja sterowania lotem, kiedy kula frunie już w stronę dołka. Pierwsza opcja przydaje się przy silnych wichurach, ponieważ można przedłużyć nieco odległość i ominąć pułapkę. W drugim przypadku dostajemy cztery sekundy swego rodzaju zwolnienia akcji, w czasie którego zmodyfikujemy tor lotu piłki. Oczywiście nie da się całkiem zaprzeczyć prawom fizyki, ale często uratuje to nas z opresji - zwłaszcza przy wbijaniu bezpośrednio do dołka, gdzie precyzja jest niezwykle ważna. Bardzo przydatny bajer.

Niestety sporym minusem są tylko dwie dostępne miejscówki, każda oczywiście po osiemnaście dołków. Nie jest to raczej spowodowane lenistwem twórców, a bardziej limitem narzuconym przez Microsoft dla gier Xbox Live Arcade. Więcej ma dojść z czasem w formie dodatków. Razem z grą dostajemy Karaiby i jakieś zwykłe leśne okolice. Pomiędzy nimi jest spora różnica w poziomie trudności. Dołki zrobiono z pomysłem i wyczuciem, są także mocno zróżnicowane. Musimy przebić piłkę z jednej wyspy na drugą, z jednego wzgórza na drugie i temu podobne. Nie brakuje wszelkiego rodzaju pułapek, od bunkrów (piasek), przez gęstą trawę i drzewa, aż po głęboką wodę. Zwłaszcza na drugim polu golfowym jest ich dużo i momentami wykonanie wymaganej liczby trafień, czy też zejście poniżej limitu, potrafi napsuć krwi. Najważniejszym przeszkadzającym czynnikiem jest jednak wiatr, na który trzeba cały czas zwracać bacznie uwagę. Mimo wszystko szybko da się opanować te 36 dołków i bez większych problemów pokonać sztuczną inteligencję lub odblokować całkiem łatwe Osiągnięcia.

Wówczas zostaje już tylko przerzucenie się na tryb online. Ze znalezieniem kogoś do zabawy nie ma kłopotów i czasami da się podpatrzeć ciekawe techniki przedostania się na green. Mamy kilka rodzajów rozgrywki: w jednym liczy się liczba wygranych dołków, w innym suma uderzeń ze wszystkich. Można też próbować swoich sił w drużynowym meczu. Kilka godzin fajnej rozrywki zapewnione.


Golf: Tee It Up to idealny wybór dla każdego szukającego bezstresowej zabawy na lipcowy lub sierpniowy weekend. Za cenę 800 MSP otrzymaliśmy bardzo przyjemną pozycję, oferującą przystępną rozgrywkę, wynagradzającą dodatkowo większe umiejętności. Do tego całość okraszono świetną, jak na Xbox Live Arcade, oprawą graficzną. Sporo uwagi poświęcono nawet detalom, bo przy zbliżeniu widzimy jak trawa buja się na wietrze. W tak prostej gierce ukryto olbrzymi potencjał i ogromne pokłady super zabawy. Niech jeszcze deweloperzy wydadzą rozszerzenia z nowymi polami w dobrej cenie i każdy będzie zadowolony.




Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.