Ankieta

Od E3 2012 oczekujesz najbardziej:






Wideo:
Loading...


Czytaj o:
PlayStation 3

Metal Slug 3
Autor: Michał Bartczak   
19.01.2008.


                                                               Recenzja     Zapowiedź     Poradnik     Galeria     Lista Osiągnięć     Wywiad XCN

Metal Slug jest niewątpliwie jednym z królów arcade lat 90. Mój pierwszy kontakt z grą miał miejsce w zadymionej mordowni, gdzie oprócz klasycznych „owocówek” właściciel wstawił automaty z grami, w tym pierwszego Metal Sluga. Czas i kredyty płynęły szybko podczas strzelania do rozbrykanych stadek nazistów, a automatowi wymiatacze i stawiane przez nich dylematy (kredyt albo zęby) na zawsze pozostaną w pamięci. Dziś w naszym kraju salon gier to rzadkość, zainteresowani graniem tłuką na swoich konsolach w domowym zaciszu, a w mordowniach zostały już tylko owocówki. Na szczęście za sprawą XBLA można chociaż częściowo przypomnieć sobie dawne klimaty – na Rynek wskoczyła właśnie trzecia część Metal Sluga – czy choć trochę czuć salonowy smrodek?

W swoje łapki dostałem konwersję Arcade Perfect -  niczym nie różniącą się od automatowej odsłony (oprócz oczywistego podbicia grafiki do rozdziałki HD) - przejmującą po niej zwolnienia animacji (mogli to wyeliminować, w końcu X360 jest mocniejszy od Neo-Geo). Ale nie jest to powodem do narzekania, wszak nie od dziś wiadomo, że grafika 2D praktycznie się nie starzeje. Całość wygląda ładnie, kolorowo i oprócz wspomnianych zwolnień animacji nie pozostawia wiele do życzenia. Dźwięk pozwala poczuć klimat z dawnych lat, przyduszone brzmienia wprawdzie nie są marzeniem audiofila, ale klimat nadają.


Rozgrywka nadal polega na tym samym – celem jest przebicie się przez stada nazistów, kosmitów i innych zombie, ratując po drodze jeńców, za których dostaje się bonus punktowy i dodatkowe bronie: od klasycznego machineguna, przez wyrzutnie rakiet, a na miotaczach ognia kończąc. Oprócz dodatkowych karabinów, na swojej drodze można spotkać przeróżne wehikuły. Śmigałem pojazdami naziemnymi (nawet słoniem z przymocowanym działem), jak i miałem okazję przyodziać Jet Packa. Cieszy fakt, że w grze można spotkać się z rozstajami dróg (często ukrytymi), co pozwala na alternatywne przejście poziomu  i niekiedy zebranie całkiem niezłych bonusów. Całość da się zaliczyć w mniej niż godzinkę, która zapewnia solidną dawkę strzelania. Do ponownego odpalenia tytułu mobilizują Osiągnięcia, które są naprawdę hardkorowe i zrobienie w tej grze calaka niewątpliwie będzie dawało ogromną satysfakcję – w końcu nie każdy jest w stanie przejść całego Metal Sluga na jednym kredycie (sic!) lub zaliczyć każdy poziom bez straty życia. Szkoda tylko, że autorzy nie pokusili się o dodanie nowych trybów gry (combat school znany z PSXowego Metal Sluga – pamięta ktoś?), ale jak już wspominałem – to czysta konwersja Arcade Perfect.


Grę polecam osobom lubiącym niezobowiązujące automatowe strzelanki, do tego tytuł rewelacyjnie sprawdza się w trybie dla dwóch graczy oraz zapewnia dobrą zabawę ze względu na wspomniane wcześniej Osiągnięcia. To odprężająca dawka niezłego humoru, w której jedyny cel to napierać przed siebie. Spędziłem z produktem kilka miłych chwil i zapewne będę go odpalał jako przerywnik między poważniejszymi grami. 800MSP to chyba niezła cena za taki kawałek klasyka?




Komentarze

Dodane przez witold1981 w dniu - 2009-06-14 14:31:58
Ehhh dzieciństwo :)
Gdy odpaliłem MS3 na konsoli łezka zakręciła mi się w oku. Dla mnie gra nie straciła nic ze swej miodności. Jeśli ktoś zagrywał się w tego typu gry na automatach niech ściąga bo nie będzie żałował i może śmiało ocenę podnieść o 1 lub 2. Dla innych może to być miła odskocznia od gier królujących teraz na konsolach. Oczywiście część machnie ręką i powie że to dno. Ale jak napisałem dla mnie super. Ehh żeby jeszcze tak wyszło Cadilac & Dinosaurs, Punisher,Double Dragon, Final Fight... marzenia :)

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.