Monday Night Combat to telewizyjne widowisko przyszÅ‚oÅ›ci, w którym udziaÅ‚ biorÄ… ludzie i roboty. GÅ‚ównym celem zawodników jest obrona Å›wiecÄ…cej kuli wypeÅ‚nionej pieniÄ™dzmi przed atakami przeciwników. Dla gracza jest to natomiast strzelanka z perspektywy trzeciej osoby, przypominajÄ…ca nieco Team Fortress i posiadajÄ…ca elementy gatunku tower defense. Bardzo fajna strzelanka trzeba dodać.
 Deweloperzy z Uber Entertainment przygotowali dwa tryby rozgrywki. W kooperacyjnym "Blitz" naszym zadaniem jest odpieranie atakujÄ…cych falami robotów przez okreÅ›lonÄ… ilość rund i zablokowanie im drogi do kuli. Zależnie od wybranego z listy wyzwania zmienia siÄ™ liczebność przeciwników. Mamy wybuchowe pszczoÅ‚y, gremliny, wiÄ™kszych niszczycieli, a nawet olbrzymie maszyny, które praktycznie ignorujÄ… wszystko na swojej drodze i od razu nacierajÄ… na kulÄ™. Bardzo pomocne sÄ… wieżyczki, które możemy stawiać w wyznaczonych do tego miejscach za zarabiane w trakcie rozgrywki pieniÄ…dze - stÄ…d nawiÄ…zanie do tower defense we wstÄ™pie. "Blitz" odpalimy samemu lub z maksymalnie trzema znajomymi. O tym, że w przypadku samotnej walki dość szybko robi siÄ™ nudno i trudno chyba wspominać nie trzeba.
Tryb "Crossfire" jest z kolei przeznaczony dla osób chcÄ…cych zmierzyć siÄ™ z innymi żywymi graczami. Mamy tutaj dwie szeÅ›cioosobowe drużyny, a każda z nich posiada wÅ‚asnÄ… kulÄ™ w bazie. Kto pierwszy zniszczy skarbonkÄ™ wrogów, ten wygrywa. Nie można też zapominać o obronie, bo po arenie krążą roboty obu zespoÅ‚ów, wspierajÄ…ce ludzi. Co prawda twórcy oddali nam do dyspozycji jedynie cztery mapki, różniÄ…ce siÄ™ przede wszystkim ksztaÅ‚tem i rozmieszczeniem niektórych elementów, ale to wystarczajÄ…ca ilość.
Monday Night Combat posiada system klasowy. Możemy przebierać pomiÄ™dzy szeÅ›cioma rodzajami postaci: Assault, Gunner, Tank, Assassin, Support oraz Sniper. Jak widać przekrój jest dość szeroki, wiÄ™c każdy powinien znaleźć coÅ› dla siebie. Każdy z bohaterów widowiska ma oczywiÅ›cie swoje unikalne umiejÄ™tnoÅ›ci i uzbrojenie. Zabójca może na chwilÄ™ zniknąć i zajść przeciwnika od tyÅ‚u, dziÄ™ki czemu wbije mu bez problemów swojÄ… katanÄ™. Z kolei Support nie dość, że uleczy, to jeszcze zrzuci bombÄ™, postawi wÅ‚asnÄ… przenoÅ›nÄ… wieżyczkÄ™ albo ulepszy te standardowe.
WażnÄ… rolÄ™ w grze odgrywajÄ… pieniÄ…dze. Na starcie mamy do rozdysponowania kilkaset dolarów, a wraz z zabijaniem przeciwników powiÄ™kszamy swój dorobek. Wydajemy je na ulepszanie postaci (każda umiejÄ™tność posiada trzy stopnie rozwoju), stawianie lub usprawnianie wieżyczek, jak i na uruchomienie rozmieszczonych na mapie pomocy. PrzykÅ‚adowo za 50 dolarów wykupimy dostÄ™p do "windy", a za 250 skorzystamy z Annihilatora i zniszczymy wszystkie spacerujÄ…ce po arenie roboty. Kiedy uzbieramy odpowiedniÄ… ilość gotówki możemy także zainwestować w opcjÄ™ "Custom Class" - dobieramy wedle uznania trzy "perki" (lepsza zbroja, mniejszy odrzut, wiÄ™kszy magazynek, szybsze przeÅ‚adowanie itd.). Warto też w tym miejscu wspomnieć o Bullseye, czyli zabawnej maskotce Monday Night Combat, która pojawia siÄ™ na planszy co jakiÅ› czas - strzelajÄ…c w niÄ… zarabiamy forsÄ™.
Na stronę techniczną gry raczej nie można narzekać. W końcu całość hula na Unreal Engine. Mamy przyjemną dla oka kolorową grafikę i ładnie animowane postacie. Czasem, przy większej zadymie, zdarzają się jednak całkiem spore spowolnienia animacji. W menu przygrywa fajna melodia, a głos lektora i postaci pasuje do humorystycznego stylu tytułu. Osiągnięcia nie są trudne, zwłaszcza, że kilka da się zrobić z drugim padem w prywatnym meczu. Do odblokowania tych za bardziej zaawansowane wyzwania w "Blitz" przyda się zgrana ekipa.
 DoszliÅ›my do momentu, w którym wypadaÅ‚oby odpowiedzieć na podstawowe pytanie: "Czy warto wydać 1200 MSP na Monday Night Combat?" MyÅ›lÄ™, że tak. W mojej ocenie jest to gra, która idealnie pokazuje, jak powinny wyglÄ…dać strzelanki w e-dystrybucji - skromna ilość trybów i map, ale jednoczeÅ›nie rozbudowana rozgrywka, dajÄ…ca sporo możliwoÅ›ci. Nie spÄ™dzisz z tym tytuÅ‚em kilkudziesiÄ™ciu godzin, ale na kilkanaÅ›cie z pewnoÅ›ciÄ… wystarczy. Przez ten czas nauczysz siÄ™ grać każdÄ… z klas i odblokujesz to, co jest do odblokowania. Polecam zapoznać siÄ™ z demem, bo nie każdemu musi przypaść do gustu chaotyczny "Crossfire", a "Blitz" bez ekipy szybko siÄ™ znudzi.

| Komentarze | Dodane przez allmarkPL w dniu - 2010-08-12 11:40:29 Naprawdę fajna gierka - pierwsza z tegorocznego SoA, w którą postanowiłem zainwestować. Bardzo zręcznościowa rozgrywka przypadła mi do gustu, a dodatkowo cieszą różne "smaczki" do wychwycenia jak np. broń assaulta, która żywcem przypomina "arke" z Halo. Niestety od strony technicznej oprócz wspomnianych w recenzji zwolnień animacji (w Blitzu klatki potrafią lecieć "na łeb, na szyję") zdarzyły mi się też okazjonalne lagi i rozłączenia (nawet dość często się zdarzają) - mam nadzieję, że poprawią to w jakimś patchu. Czas wyszukiwania meczu też potrafi doprowadzić do białej gorączki...
| Dodane przez wrog w dniu - 2010-08-12 12:12:49 Fakt, często migracja hosta kończyła się niepowodzeniem albo od razu wywalało błąd rozłączenia. Nie byłem jednak pewny czy to moje łącze, czy gra.
|
Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
|