Wyszukiwarka
Reklama
Panel użytkownika
Ankieta
Najciekawsza gra wyścigowa tej jesieni?

Społeczność





Forza Horizon 3 - Hot Wheels
Autor: Piotr Skubel   
15.05.2017.


                                                               Recenzja     Zapowiedź     Poradnik     Galeria      Lista Osiągnięć     Wywiad

Forza Horizon 3 wzbogaciła się właśnie o drugie duże rozszerzenie. Tym razem autorzy okazali się być bardziej kreatywni niż zwykle i nie jest nim paczka aut marki Porsche. Zestaw samochodów niemieckiego producenta co prawda też się pojawił, ale jako osobna propozycja dla największych fanów motoryzacji. Cała reszta spragniona była nowej lokacji, gęsto obsadzonej zawodami i to właśnie dla nich powstał ten ciekawy eksperyment sygnowany znakiem towarowym Hot Wheels. W pierwszej chwili wyglądał on na wymysł szaleńca, lecz szybko sprawa stała się jasna – to musi się udać. I udało się – zakręcone pomarańczowo-niebieskie tory wraz z charakterystycznymi pojazdami to strzał w dziesiątkę.

Recenzja Forza Horiozn 3 - Hot Wheels

Gdzieś w oddali widać ledwo widoczne kontury o ciekawych kształtach. Właśnie tam czeka porządna dawka grywalności. Wystarczy moment i pędzimy po stylizowanych na zabawkowe drogach, ostatecznie żegnając się z resztkami realizmu unoszącymi się wokół serii. Czy to dobrze? W takiej formie nie mam nic przeciwko, jednak pełnoprawnej odsłony raczej by z tego nie było. W mniejszej skali pomysł sprawdza się znakomicie i nie przeszkadza nawet mały recykling otoczenia wokół torów.

Nowy obszar składa się bowiem z dwóch płaszczyzn. Pierwszą stanowią wspomniane już zawijasy, które tworzą coś w rodzaju sieci dróg. Biada jednak nieszczęśnikom ślepo sugerującym się mapką – tutaj nie wszystko jest takie oczywiste. Pod wymyślnymi konstrukcjami znajduje się teren będący wariacją na temat wybranych miejscówek znanych z podstawki, zestawionych tym razem w zespół wysp. Pomarańczowy i niebieski „plastik” grają zatem pierwsze skrzypce i choć unikalnych elementów nie jest przesadnie dużo, to odpowiednio połączone dają radę. Natomiast twardy grunt służy graczom jedynie jako miejsce, w którym poukrywano niewielką liczbę znajdziek. Mamy zatem wyznaczone pole do ścigania się i raczej niewiele rzeczy jest w stanie odwrócić naszą uwagę podczas jazdy.

Z nową lokacją wiąże się kolejna mini-kampania. Prym wiodą tu tradycyjne wyścigi podzielone według klas samochodów, ale na dobrą sprawę możemy większość z nich odblokować wykonując tylko popisy kaskaderskie i zaliczając wyzwania z dość krótkiej listy życzeń. W poprzednim dodatku mieliśmy gwiazdki, tym razem na śmiałków czeka pokaźna liczba 177 medali. Zasady ich przyznawania pozostały niezmienione - by zebrać wszystkie należy ukończyć zawody, wygrać je i wykonać jeszcze dodatkowe zadanie, powiązane z umiejętnościami lub czasem. Pozostaje kwestia poziomu trudności – jest zdecydowanie prościej niż poprzednio i wygląda to tak, jakby twórcy dostosowali całość do aut Hot Wheels, a przecież można użyć dowolnego.

Recenzja Forza Horizon 3 Hot Wheels

Małą przebudowę przeszły schematy. O ile w trakcie mistrzostw nadal wybierzemy markę lub typ pojazdów, które wezmą udział w zawodach, tak podczas pierwszego zaliczania kampanii sprawa wygląda nieco inaczej. Tym razem możemy wpłynąć na rozłożenie niektórych elementów na trasie. Nie podoba się spirala negatywnie wpływająca na dynamikę rozgrywanego sprintu? Żaden problem! Jeden klik i zastąpi ją hopka z przyspieszeniem. Albo dwie. Kontrolę nad takimi zmianami mamy jednak w stopniu mocno ograniczonym, ale i tak potrafią one znacząco wpłynąć na uzyskany wynik czasowy.

A jak wypadają nowe samochody? Najprościej wczuć się w klimat wskakując do tych inspirowanych zabawkami. Trochę nimi pojeździłem i bez modyfikacji nie są przesadnie skuteczne, ale po „drobnych” usprawnieniach świetnie nadadzą się choćby do driftu w tych specyficznych warunkach. Wśród nich najbardziej przypadł mi do gustu Ford Mustang, ale to prawdopodobnie dlatego, że jako jedyny przypomina w miarę normalne cacka. Standardowy zestaw to m.in. dwa szybkie i dość drogie wozy, które całkiem nieźle trzymają się „plastiku” - Pagani Zonda R oraz Zenvo ST1. Do tego wrzucono dwa masywne - Jeep Trailcat oraz Toyota Hilux AT38, bardziej pasujące do poprzedniego rozszerzenia. Na deser muscle car, jakich w grze już wiele. Aha, jest jeszcze stodoła z kolejnym zabytkiem motoryzacyjnym do odnowienia, poczucie humoru deweloperów nie opuszcza.

Nowe elementy wyglądają bardzo ładnie i świetnie pasują do otoczenia. Połączenie to potrafi mieć co najmniej tyle samo uroku, co najlepsze momenty z podstawki – pod względem oprawy graficznej naprawdę trudno się czegokolwiek przyczepić. Szkoda, że zrezygnowano z punktów widokowych, można było się wykazać w tym temacie. Nie chcę kolejny raz narzekać na wstrzemięźliwość w stosunku do odświeżenia ścieżki dźwiękowej i nie będę. Miałem okazję lepiej zapoznać się ze stacjami, które do tej pory omijałem...

Recenzja Forza Horizon 3 Hot Wheels

W tym momencie mógłbym zakończyć recenzję, stwierdzić, iż jest to dodatek idealny i zachęcić wszystkich do zakupu. Pod względem radości płynącej z jazdy jest to w pewnym sensie szczytowe osiągnięcie, a samo rozszerzenie można uznać bardziej za zjawisko, dla którego część osób zdecyduje się na zakup podstawki. W czym zatem tkwi problem? Należy mieć świadomość, że to tylko delikatne rozwinięcie znanej już formuły i pod nośnym podtytułem znajduje się to, co większość z nas już doskonale zna. I dobrze. Jeżeli jesteście w stanie przełknąć wysoką polską cenę, to jak najbardziej warto skusić się już teraz.



Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.